maly olbrzym bukowy las
logo junior

Morderstwo w moim domu, czyli kryminał dla nastolatków cz.9, Kasiiia

Artykuł dodany: 2011-07-25 12:14:59 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Rozdział pt. ,,Wypadek’’

-Kim była ta kobieta?- zapytała mama

-Nikim- odpowiedział

-Wiem, że coś ukrywasz

-Dziewczynki wyjdźcie sobie na podwórko, albo gdzieś indziej, dobrze?

-Dobra- odpowiedziałyśmy my mu jednocześnie

Wyszłyśmy z kuchni, ale tylko na korytarz, bo chciałyśmy się również dowiedzieć dlaczego tata przestraszył się na widok tej kobiety. Nie wszystko dokładnie usłyszałyśmy, bo tata zamknął drzwi mówił bardzo cicho.

-Ta …co była na komisariacie to ...była. ….ją jeszcze …Tobą- powiedział tat.

A mama z chyba z wrażenia zaniemówiła Jeszcze kilka minut rozmawiali…
I wtedy babcia szła do kuchni i nas nakryła.

-A co wy tu robicie dziewczynki?- zapytał ostro tata.

-yyy… nic, przechodziliśmy tylko…

-Podsłuchiwałyście? Oj tam, i tak mieliśmy wam powiedzieć – powiedziała mama

-Otóż ta kobieta to moja była. Poznałem ją jeszcze przed Danusią (czyli naszą mamą). Zauroczyła mnie… Zaszła w ciąże, a ja od niej odszedłem…
- powiedział ściszając głos tata. Wszyscy patrzyliśmy się ze zdziwieniem na tatę, a najbardziej zdziwiła się babcia.

-Dlaczego mi nic nie powiedziałeś?! -zawołała zdenerwowana babcia (jeszcze tak zdenerwowanej babci nie widziałyśmy).

Po tej rozmowie a raczej kłótni nikt się do siebie się nie odzywał. Później pojechaliśmy na komisariat policji i tata wyjaśnił kim była ta kobieta.Nazywała się Anna Wilkoń. Na komisariacie policji dowiedzieliśmy się również, że tata przed nami ukrywał, iż ta kobieta przysyłała mu listy, w których było napisane, że go zabije jak wyda, że to ona podpaliła jego dom. Popatrzyliśmy się na tatę ze zdziwieniem.Gdy wróciliśmy do domu ja poszłam z Nicolą na podwórko
i słyszałyśmy następną kłótnię rodziców … Byłyśmy smutne… Nie wiedziałyśmy o robić… Później zjedliśmy obiad w milczeniu i każdy poszedł w swoją stronę.

Tego wieczoru Nicola pojechała rowerem jeszcze oddać książki (Elantynę i Ten obcy). A za kilka minut zadzwonili do nas ze szpitala ze Nicola miała wypadek, potrącił ją samochód… Gdy się o tym dowiedzieliśmy szybko pojechaliśmy na ulicę Lipową gdzie znajdował się szpital, w którym leżała Nicola. W czasie drogi do szpitala przypomniał mi się ten sen… o tym, że Nicola miała zginąć w wypadku 24.09.2011, a dzisiaj był 23, to trochę mnie uspokoiło. Za niecałe pięć minut byliśmy na miejscu. Okazało się, że Nicolę potrąciła kobieta pędząca samochodem z naprzeciwka. Niestety nie mogło się ustalić co to za kobieta była, ponieważ po zderzeniu kobieta uciekła do pobliskiego lasu. Wypadek zgłosiła jakaś starsza pani, która była świadkiem zdarzenia, a teraz pojechała
z policją na komisariat, aby sporządzić rysopis tej kobiety. Ponieważ nie mogliśmy zobaczyć się z Nicolą, bo właśnie w tej chwili ją operowano postanowiliśmy z tatą pojechać na policję a mamę zostawić w szpitalu na wszelki wypadek gdyby się coś stało. Za kilka minut dotarliśmy na komisariat. Wchodząc spotkaliśmy tą staruszkę, która zadzwoniła po karetkę i podziękowaliśmy jej za to, bo gdyby jeszcze kilka minut Nicola mogłaby… (wiecie co)

Później zobaczyliśmy rysunek twarzy tej kobiety, która potrąciła Nicolę. Była bardzo podobna do Anny Wilkoń (byłej dziewczyny taty). Od razu powiedzieliśmy policjantowi, że to ta sama kobieta, która groziła tacie, śledziła nas i podpaliła dom. Gdy wróciliśmy do szpitala było już po operacji. Nicola straciła dużo krwi i mama oddała jej swoją. Nicola przeżyła, lecz jest w bardzo ciężkim stanie. Stwierdzono u niej złamanie lewej nogi i skręcenie prawej ręki oraz coś z głową. Dokładnie nie wiadomo. Lekarze mówili coś o wstrząsu mózgu lecz nie do końca wiemy co się dzieje Nicoli. Tata mnie odwiózł do domu (oczywiście nie naszego domu tylko domu babci, w którym tymczasowo mieszkaliśmy) i wrócił do szpitala, lecz mówiłam mu, że ja też chce zostać. Nie wrócili też na noc.

Rano gdy wrócili mieli zadowolone miny. Nicoli się polepszyło. Na szczęście nie ma wstrząsu mózgu. Na razie nie może chodzić i jeszcze przez kilka dni pozostanie w szpitalu. A odszkodowanie Nicoli rodzice postanowili przeznaczyć na remont naszego mieszkania. A dzięki podwyżce mamy w pracy mogliśmy jeszcze szybciej wyremontować swoje mieszkanie i za 3-4 dni będziemy mogli wrócić do domu. Dziś jak już wiecie jest czwartek 24 września- dzień, w którym Nicola miała umrzeć, ale w śnie, bo tak naprawdę czuła się lepiej.

Po południu znów pojechaliśmy na policję, która w końcu złapała tę kobietę. Gdy poszliśmy ją zobaczyć znowu spotkaliśmy tę starszą panią. Razem potwierdziliśmy, że to ta kobieta. Anna Wilkoń. Policji było bardzo trudno znaleźć ją, ponieważ ukrywała się pod innym nazwiskiem Iwona Krawczyk, lecz jakoś ją znalazła. Za podpalenie domu grozi jej  rok więzienia.

 

 

Przepraszam, że nie pisałam, ale nie miałam przez jakiś czas dostępu do Internetu, dlatego ta część jest dłuższa.

Piszcie w komentarzach czy się wam podoba.

A w następnej części MORDERSTWO, na które tak długo czekaliście...

 

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

KCzIVb Ocena : brak

Dodano 2012-05-14 22:18:55

Kiedy będzie 10 część??

avatar

KCzIVb Ocena : 5

Dodano 2012-05-14 22:15:26

6

avatar

asiakoniara Ocena : 5

Dodano 2012-05-06 19:48:51

Powiem tylko tyle: SUPEROWE!

avatar

DomniSia Ocena : 5

Dodano 2012-02-08 15:47:12

Ale pisz szybko czesc 10.jestem ciekawa kto kogo zabil

avatar

mila2702 Ocena : 5

Dodano 2012-02-05 19:38:08

10 część!!!!!!!!!!!!

avatar

surferkaXD Ocena : 5

Dodano 2011-12-30 13:11:35

Dlaczego nie piszesz 10 części?Jestem taka ciekawa? :(

avatar

Irly98 Ocena : 5

Dodano 2011-11-05 17:44:41

Kiedy kolejna część?Nie mogę doczekać się tego morderstwa.

avatar

Nellly Ocena : 5

Dodano 2011-08-26 16:02:55

CZmu nie piszesz?

avatar

Nellly Ocena : 5

Dodano 2011-08-01 14:18:39

I jeszcze ocenka(;

avatar

Nellly Ocena : brak

Dodano 2011-08-01 14:13:58

Zwykle się opanowuję, ale teraz muszę... Muszę Ci powiedzieć, że to jest extra! Naprawdę super! Wiem, że się powtarzam, ale masz tak wielki talent! Czekam na kolejną część! (Kiedy ona będzie? Umieram z ciekawości!)

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.