logo junior

Kocie opowieści, cz. 7, olivusia98

Artykuł dodany: 2011-07-25 13:30:51 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Pręga prezentuje Czarnego

Tymczasem Pręga po obudzeniu, widząc, że Gizma nie ma, wstała, ziewnęła
i otrzepała gwałtownym ruchem sierść z trawy. Przeciągnęła się i z uśmiechem ruszyła do domu.

Powoli biegła poboczem. Wiele kotów wyszło, aby nacieszyć się słońcem, dlatego często zatrzymywała się by z nimi porozmawiać. Kiedy była już blisko domu, wydało jej się, że widzi Czarnego wchodzącego na podwórko Filusia
i Gabrysi.

- Nie, musiało mi się przywidzieć - mruknęła potrząsając łebkiem. Nagle zobaczyła Kociorę, śliczną kotkę i dobrą znajomą, obecnie matkę dwóch słodkich kociąt.

- Cześć Pręga! - krzyknęła Kociora na powitanie.

- Hej! Gdzie małe?

- Aa, siedzą w domu. Są już samodzielne, więc sobie radzą, kiedy mnie nie ma.

- To fajnie - Pręga uśmiechnęła się - Ty, wiesz, że do nas sprowadził się nowy?

- Noo… coś tam słyszałam - Kociora starannie oczyściła futerko z trawy.

- Mówię ci, fajny jest. Gabrysi już opowiadałam. Ma czarną, błyszczącą sierść, złote oczy i interesujący głos. Trochę dziwny ma tryb życia, ale można z nim ciekawie porozmawiać.

- To fajnie - Kociora powąchała motyla, siedzącego na pobliskim kwiatku.
- Poznam go jak będę mogła. Na razie muszę zajmować się wychowywaniem moich małych. To idę.

- Pa - Pręga pomachała Kociorze ogonem i pobiegła przed siebie.

Szybkim marszem ruszyła drogą, kiedy usłyszała jakiś dźwięk. Dochodził on zza kępy trawy, gdzie leżało powalone drzewo. Nagle między żółtymi mleczami zabłysły złociste oczy. „Czyżby Czarny?” pomyślała Pręga. Zatrzymała się. Z krzaków wyskoczył czarny, śliczny kot. Oczy miał jak jasne gwiazdy. Pod szyją widniał biały ’krawacik’. To właśnie ten szczegół przekonał Pręgę, że to jednak nie Czarny.

- Bambucza! - zawołała z ulgą.

- Hej. Jak tam u ciebie? - odpowiedziała Bambucza na powitanie.

- Dobrze. Wiesz, że do naszej miejscowości przybył nowy kot? - Pręga od razu podzieliła się wiadomościami.

- Tak? Nie wiedziałam… - Bambucza pokręciła głową - Kto to? Kim są jego właściciele?

- To ci, co zamieszkali w tym nowym domu. Sprowadzili się dziś rano i prawie siłą musiałam ciągnąć Gizma do tego kota.

- Ach tak, przecież on musi robić tyle rzeczy… - współczująco miauknęła Bambucza.

- No, ale idę. Przecież muszę jeszcze kiedyś wrócić do domu - zaśmiała się Pręga, po czym machając ogonem, ruszyła przed siebie. Bambucza odprowadziła ją wzrokiem, następnie bardzo zamyślona odeszła w przeciwną stronę.

 

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

narnijskafanka Ocena : brak

Dodano 2011-08-12 21:12:55

Bardzo ciekawe! :)

avatar

Gebcia Ocena : 5

Dodano 2011-07-26 11:25:32

;D;D;D;D;D

avatar

Junior21 Ocena : 5

Dodano 2011-07-25 18:19:56

Fajne. Pisze kolejne część, niestety ja mam z tym problem - nie wiem o czym pisać, a jak już wiem, to nie mam pomysłów na początek

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.