Artykuł dodany: 2011-08-17 14:26:47 Dział: Wasze teksty
WASZE TEKSTY: Po chwili Lilka nakładała buciki a Melisa pomagała mamie założyć płaszcz.
- Szybko, szybko dziewczynki! Nie możemy się spóźnić!
Wszyscy byli już w drodze do muzeum, które nie jest daleko. Trzeba przejść tylko dwie ulice i tuż za posterunkiem policji można zobaczyć piękny budynek. Na wielkich drzwiach widnieje tabliczka z napisem:"Muzeum Sztuk Pięknych".
Rodzina Melisy oraz ona sama weszła właśnie w te ogromne drzwi. Była w muzeum wiele razy, lecz dziś było tak jakoś inaczej. Pani recepcjonistka była bardzo uśmiechnięta, przewodnicy oraz strażnicy niezwykle mili.
- Hm... Coś tu nie gra - myślała zaniepokojona Melisa.
- O czym tak myślisz Melisko? Chodź pooglądamy obrazy... - zawołała mama.
Widziały obraz "Mona Lisy", słynne "Słoneczniki", obraz na którym były drzewa krzewy i ptaki, oraz wiele innych. Lecz jedno z dzieł było zupełnie inne od pozostałych. Takie tajemnicze, piękne a zarazem trochę straszne. Melisa stanęła przed nim i przyglądając się mu wyciągnęła swój mały, czerwony notatnik, który dostała kiedyś od taty i napisała w nim tak:
"Tajemniczy obraz"
Autor obrazu: nieznany.
Widać zachodzące słońce. Przykryte ciemnymi chmurami powoli zsuwa się w dół. A na dole pole. Puste, zaniedbane pole aż po granice ramy od obrazu. Żadnej żywej duszy nie widać na obrazie. Nawet zająca czy muchy. Nic. Przez to, gdy patrzymy na to dzieło, stajemy się lekko zaniepokojeni, nieufni. Bo skąd wiadomo, czy przypadkiem coś nagle nie wskoczy nam przed oczy.
A może...
- Melisa! Gdzie ty jesteś? O Boże, gdzie się ona znów podziała?
Mela usłyszała rozzłoszczony głos mamy. Chciała już do niej biec, lecz coś ją zatrzymało...
- Witaj...
- Yyy, kto to mówi?
- Ja!
- Czyli kto? Przepraszam, ale gdzie ty jesteś?
- Blisko, daleko, zależy z której strony patrzysz...
Dziewczynka zaczynała powoli się bać.
- Może to żarty moich kolegów. Tak, to na pewno oni. Na pewno - przekonywała się w duchu, lecz niestety to nie pomagało.
- Mylisz się kochana. To nie twoi koledzy...
- Ok, nie wiem kim jesteś, co ty ode mnie chcesz i skąd wiesz o czym myślę. Ale, hm, idź już sobie!!!
- Nie denerwuj się tak. Chciałem tylko powiedzieć, że...
- No i widzisz Seron, wystraszyłeś ją!!! - Mela usłyszała następny głos, tym razem kobiecy.
Nikogo nie widziała, tylko słyszała głosy które najwyraźniej zaczęły się kłócić. I nagle tajemniczy obraz na który nieustannie patrzyła dziewczyna spadł na ziemie. Nistąd ni zowąd spadł. Lecz jeszcze dziwniejsze było to, że głosy nagle ucichły a obraz zaczął kręcić się dookoła. Wokół niego pojawiło się jasne światło.
- No nie, ja zaraz nie wytrzymam. To znowu jakieś żarty? - krzyknęła Mela bojaźliwym głosem.
- Po prostu chodź...
Usłyszała i po tym nastała ciemność...
Tagi:
skomentuj
super, ale jeszcze nie dodałaś kolejnej części?? czemu?
Fajne, podoba mi się
Podoba się?? Druga część lepsza?? ^_^
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.