Artykuł dodany: 2011-09-30 09:27:03 Dział: Wasze teksty
WASZE TEKSTY: Gdy zadzwonił budzik, na zewnątrz było jeszcze ciemno. Samie przeczesała włosy i po pięciu minutach z głośnym jękiem stoczyła się na podłogę. Ale nie było czasu na marudzenie. Mama na pewno szykowała kanapki. Na oślep wyciągnęła śnieżnobiałą bluzkę i czarne, sprawdzone dresy.
Jej włosy, w odcieniu głębokiego brązu furtki, przy wejściu szybko zostały uczesane w prowizorycznego, ale stabilnego kucyka. Jej orzechowe oczy także były całkiem, całkiem... Zakochiwał się w nich (według Olivii, jej najlepszej przyjaciółki) każdy bardziej lub mniej przystojny chłopak. Miała zgrabną sylwetkę pozwalającą na uprawianie tańca.
Otworzyły się drzwi. Średniej wielkości walizka poszła przodem, a mała Sam za nią. Na dole mama i tata czule na nią spoglądali.
Szykowała się do 14-dniowej wycieczki najpierw do Sofii, a następnie do Złotych Piasków. Razem z nią jechała Olivia. Była to ciemnowłosa towarzyszka Sam, z którą prawie codziennie wyskakiwała na karmelowe lody i nocowania. Na ten obóz chciała pojechać tylko ona, ale Oliv, pod wpływem nagłego impulsu, zgodziła się na całodzienne pływanie w morzu i opiekowanie się psami ze schroniska.
Po chwili jechała już samochodem po przyjaciółkę. Ta, niespecjalnie uradowana, z rozmachem zajęła miejsce obok niej.
- Siemka - ciemnowłosa głowa się uśmiechnęła.
- Cześć. Gotowa? – odpowiedziała Sam.
Druga w odpowiedzi pokiwała głową. Docierając na miejsce zbiórki, pod supermarket, Sam ucałowała tatę i wybiegła z bagażem do koleżanek i kolegów. Jechali prawie wszyscy, oprócz Tamsin i Elenore.
Wkrótce wybuchł szum: witający się uczniowie, przekrzykujący się nauczyciele.
Dopadła ją Dicky, zaufana koleżanka.
- Gdzie jest Tamsin i Elenore? Nie widzę ich! - szepnęła Sam.
- Tamsin wyjechała do Kornwalii, a Elenore, no cóż, zdarzył jej się nieprzyjemny wypadek w jeziorze. Poślizgnęła się w wodzie i prawie by utonęła , gdyby nie jej tato - Dicky opowiedziała całą historię.
- Och! - tylko tyle usiłowała powiedzieć, bo profesor Samser postanowił uciszyć młodzież.
- Witajcie! Cieszę się, że przybyliście na nasz dwutygodniowy obóz charytatywny w Złotych Piaskach. Teraz przeczytam listę uczestników.
Jako, że i Dicky i Sam były prawie na końcu listy, Dicky odciągnęła ją na bok:
- Samie, uważaj na Olivellę...
- Chodzi ci o Olivię?
- Tak. Sądzę, że może cię zostawić i nie mieszkać z tobą w pokoju – spojrzała na Olivię, która wesoło rozmawiała z największymi gwiazdami w klasie: Elle, Izzie, Sisi i Veri. Były wrogami Dicky .
Profesor nieustannie wyczytywał imiona i nazwiska uczestników.
- Cicho! - krzyknęła Samie. - Zaraz my!
Miała rację.
- Samantha Robes , Dickaber Rein.
Samie wchodząc do autobusu miała przeczucie, że Dicky może mieć rację. Czeka ich długa podróż do Bułgarii, i to autobusem.
***
W autobusie przyśnił jej się dziwny sen. Siedziała sobie na plaży, gdy nagle brzegiem morza biegła opalona dziewczyna. Miała ciemne, prawie czarne włosy i ubrana była w białą koszulkę i wojskowe spodenki. Uśmiechała się i machała od niej. Jednak dobiegła do Oliv , która dopiero wyszła z morza i padły sobie w objęcia. Uzgodniły jakąś sprawę i gdy przyjaciółka miała jej powiedzieć coś, co miało wiele zmienić, nagle Sam się obudziła.
Było południe. Wszyscy smacznie chrapali w swoich fotelach. Uspokojona, że nic takiego się nie dzieje zamknęła oczy i wróciła w krainę snu. Niestety, nie przyśniło jej się już nic, co mogłoby mieć coś wspólnego z poprzednim snem.
Tagi:
skomentuj
Troszeczkę trudno mi zrozumieć kto jest kto, ale ogółem super!!! Nie nudzi i bardzo wciąga. Masz talent i świetne pomysły.
Ekstra! Super opowiadanie. Pisz dalej:) I polecam ,,Pamiętniczek maniaczki zwierzą, cz.1":)
Superowe!A wątek ze snem jest fantastyczny!
znaczy w innych opowiadaniach na VJ
aha, ja nie rozumiem bo wszystkie bohaterki opowiadnń mają tutaj zagraniczne imiona
Dzięki .Co do imion bardzo lubię imiona zagraniczne
ciekawe,czekam na ciąg dalszy tylko nie rozumiem czemu nadałaś im takie imiona
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.