Artykuł dodany: 2011-10-03 11:48:10 Dział: Wasze teksty
WASZE TEKSTY: Gdyby ktoś ją spytał, jak sobie wyobrażała Bułgarię powiedziałaby, że oczekuje palm i trzydziestostopniowych upałów. Tymczasem Bułgaria, kraina skąpana w wiecznym słońcu, okazała się...
...jednym wielkim miastem. Najpierw nic nie było - bezdroża, małe hoteliki. Potem pojawiały się budynki. Następnie można było zobaczyć zabytki, muzea, aby potem przejść do najbardziej rozwiniętej części rzekomego miasta. To właśnie w ostatniej znajdowała się Sofia.
Pojazd zatrzymał się z piskiem, aż Samie podskoczyła. Potrząsnęła Olivią, która jeszcze spała i zarzuciła plecak. Wysiadając z autobusu, poczuła woń owoców i wieczornego upału.
Hotel Irena był dość duży, ale nie posiadał pięciu gwiazdek. Była to prosta budowla z licznymi tarasami, oknami i kwiatami. Wokół niej wyrastały budynki: sklepy, kluby nocne. Mimo, że było grubo po godzinie 21. życie nie
zamierało: przeciwnie - właśnie tłumy turystów spacerowały ulicami. Można było spotkać ludzi noszących węże i krokodylki na rękach.
Właśnie taki klimat zawsze ją wzruszał. Chwyciła swoją walizkę i zauroczona tym miejscem, weszła do hotelu.
***
Grupę podzielono na dwie części: chłopców i dziewczyny. Towarzyszyło temu wiele wrzawy i dźwięków, głównie sprzeciwu. Pierwsi zajęli pokoje od numeru 38 do 60 a dziewczyny od 100 do 120. Samie z Olivią i Dicky wylądowały w pokoju 102.
Pokoik był mały, ale bardzo ładnie urządzony. Proste, sosnowe meble, żółte ściany i czysta łazienka. Sam zajęła łóżko znajdujące się najbliżej balkonu.
Podróżniczki były bardzo zmęczone, bez słowa ułożyły się do snu. Ale Samie nie mogła zasnąć. Rozmyślała o Olivii, która tak tajemniczo się zachowywała. Nic nie mówiła, ale za to ciągle wpatrywała się w telefon. Przed chwilą wróciła z łazienki, gdzie rozmawiała z kimś przyciszonym głosem. Z mamą? Z siostrą?
Samie musiała rozwikłać tę zagadkę. Przewracając się na drugi bok napotkała wzrokiem telefon przyjaciółki.
Na jasnym wyświetlaczu widniała wiadomość:
Kochana! Kiedy będziecie na miejscu? Zaczynam się niecierpliwić, czy wszystko dobrze. Napisz, kiedy będziesz miała czas. L.
Mógł to być SMS od mamy, ale jej mama miała na imię Stefania. Dziewczyna miała przeczucie, że ma to coś wspólnego ze snem i dziwnym zachowaniem przyjaciółki.
***
Tego dnia obozowicze zostali zapoznani z regulaminem. Po południu mieli dojechać do Złotych Piasków - to tam mieli zakwaterowanie i pracę w schronisku.
Dzień upłynął przyjemnie. Samie pisała wiersze w pamiętniku, Dicky postanowiła prowadzić wideodziennik - od rodziców dostała nowiutką niebieską kamerę. Olivia malowała paznokcie i gadała przez telefon.
Około godziny 12. poszła do łazienki umyć ręce i pobyć w odosobnieniu. Teraz też Dicky zaczęła dziwnie się zachowywać. Raz szturchnęła Sam, drugi raz kaszlnęła, gdy Olivia wspomniała o pracy w schronisku.
Nie zauważyła, że na dotąd czystej kartce w pamiętniku, ktoś napisał do niej wiadomość:
Muszę z Tobą porozmawiać. Wróćmy wcześniej z obiadu do pokoju.
D
To dlatego zachowywała się tak dziwnie. Sam sądziła, że koleżanka robi z igły widły, ale kto wie... Przeczesała palcami włosy i wyszła na obiad.
***
Na obiad podano mięso z rożna i puree z ziemniaków. Sam przełykała wszystko łapczywie, nic nie jadła bowiem od śniadania. Jej towarzyszki tylko dziubały widelcami jedzenie. Odniosła naczynia i pędem pobiegła do pokoju.
Po pięciu minutach do pokoju wparowała Dicky.
- Słuchaj, zgadnij, czego się dowiedziałam - zziajana podjęła się rozpoczęcia rozmowy.
- No, mów. Zaraz wróci Olivia.
- Otóż wieczorem, jak ona położyła się spać zadzwonił jej telefon, bo ktoś przysłał jej SMS-a. Mimowolnie zerknęłam na telefon. A tu na wyświetlaczu otwarta od razu wiadomość od jakieś L.
Brzmiała mniej więcej tak:
"Przyjadę do was w czwartek, ale spotkajmy się w piątek, około dwunastej. Dam ci też F za numer G, żebynapędzić jej stracha."
- Bo ja też widziałam jedną wiadomość od L., chyba wcześniejszą. Ale nie było tam nic istotnego.
Tagi:
skomentuj
Fajne opowiadanie, czekam na dalsze części
też polecam "pamiętniczek maniaczki zwierząt, cz. 1". czytałam i jest super. polecam też "Polly, cz.1". a co do opowiadania, to jest gites :D
Ekstra! Pisz dalej. Na początku myślałam, że to będzie historia zwyczajnego obozu, ale mnie zaskoczyłaś;)I polecam ,,Pamiętniczek maniaczki zwierzą, cz.1":)
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.