Artykuł dodany: 2011-10-11 11:50:27 Dział: Wasze teksty
WASZE TEKSTY: Minęła noc. Dla Oli była to noc trudna i pełna strachu o Amelkę. Różne myśli nawiedzały dziewczynkę, mimo, że starała się je odpędzić, jak natrętną muchę...
Wreszcie nie wytrzymała, wstała i połykając łzy nałożyła szlafrok.
Obawiała się głośnego płaczu, który mógłby obudzić siostry. Oli aż słabo się zrobiło na widok zrozpaczonej twarzy Zosi - nie rozumiejącej, dlaczego to się stało właśnie im.
Wyszła na korytarz. Usłyszała czyjeś kroki, ale nie zamierzała uciekać.
- Trudno! - szepnęła sama do siebie. - Wszystko i tak jest do kitu, co jeszcze może się stać?
Tuż przed nią pojawiła się Maja.
- Co robisz, mała?
Ola zacisnęła usta.
- Martwisz się?
Ola uparcie milczała.
- Boisz się - bardziej stwierdziła niż zapytała Maja.
- Tak, no! - wybuchnęła Ola. - Boję się, martwię się! Amelka... ona... nie ma jej... Ja nie wiem co się z nią stało? Rozumiesz?
- A ja mam podejrzenia - wyznała Maja.
- Jakie? - w Olę wstąpiła nadzieja.
- Powiem ci, ale chodź ze mną.
Ola poszła. Szły korytarzem. Na samym jego końcu były schody. Maja wyjaśniła, że prowadzą na strych. Weszły. Dziewczyna przekręciła klucz w zamku i weszły do środka.
Na środku stał wielki kufer. Maja bez słowa go otworzyła i wyjęła jakieś papiery.
- W czasach stanu wojennego było tu ciężko - zaczęła snuć opowieść Maja. - Były to, tak zwane, trudne czasy. Dzieci jadały średnio raz na trzy dni. Pić piły, ale bardzo mało. Państwo nie dawało pieniędzy na utrzymanie, więc ówczesne wychowawczynie dawały wychowankom jedzenie ze swoich własnych skromnych zasobów. Budynek był o połowę mniejszy, a dzieci cztery razy tyle co teraz. Niektóre osoby spały na ziemi, na rozścielonych kołdrach, przykrywając się poduszką. Ogrzewania nie było...
Urwała. Patrzyła przed siebie. Westchnęła, po czym kontynuowała.
- Ludzie, którzy wtedy tu mieszkali, często nas odwiedzają i pomagają finansowo. Większość. Inni natomiast robią dużą szkodę. Włamują się. Okradają. Porywają.
Ola patrzyła na nią z niepokojem.
- Nie chcesz powiedzieć...
- To prawdopodobne, Olu - przerwała jej Maja i zapadło milczenie, które przerwało dopiero pochlipywanie Oli.
Tagi:
skomentuj
Czekam na kolejną część
Trzyma w napięciu. Pisz dalej.
Genialnie! Bardzo mi się podoba! Pisz dalej.
super napisz nastepny jak najszybciej
hhhmmm... zapowiada się ciekawie, pisz dalej!
Początek wróżył znowu coś w stylu Smutna sierotka. Rozwiń, robi się ciekawie!
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.