Artykuł dodany: 2010-01-22 12:04:59 Dział: WASZE SPRAWY
Dlaczego nie zawsze lubimy i akceptujemy tych, którzy wyglądają trochę inaczej niż my albo tych, którzy słuchają innej muzy… Czy to nie dziwne?
Gorsza przez ciuchy…
Kiedy Kaśka przeprowadziła się i przyszła do szóstej klasy jednej z łódzkich podstawówek, od razu poczuła, że dzieli ją od jej kolegów i koleżanek jakby niewidoczny mur.
– Patrzyli na mnie jak na jakiegoś dziwoląga – mówi. – Nikt nie chciał ze mną siedzieć w ławce. Na przerwach też stałam sama, więc albo czytałam jakąś książkę, albo wychodziłam na boisko.
A wszystko dlatego, że Kaśka inaczej wygląda. Nie ma takich wystrzałowych ciuchów jak jej koleżanki. Rzadko przychodzi w nowych spodniach czy swetrze.
– Nie stać mnie na to, by kupować markowe ubrania. Rodzice niewiele zarabiają. Mam jeszcze młodszego brata i on też ma swoje potrzeby. Nie mogę, tak jak niektórzy, pójść do sklepu i wybierać, co mi się podoba. Jedną bluzkę noszę już od zeszłego roku. Wiem, że jest niemodna, ale…. Tak musi być. Boli mnie, gdy pomyślę, że przez jakiś ciuszek można być gorszym lub lepszym. To idiotyczne.
Nazwał mnie asfaltem
Tomasz chodzi do warszawskiej podstawówki. Już na pierwszy rzut oka wyróżnia się z tłumu rówieśników. Jego tata dawno temu przyjechał do Polski z Nigerii.
– Kiedyś na lekcji WF-u, gdy graliśmy z inną klasą, źle przyjąłem piłkę. Po prostu wyleciała mi z rąk. Wtedy jeden z kolegów tak się wnerwił, że krzyknął: „Masz dwie lewe ręce, asfalcie?!”. Poczułem się tak, jakby mi ktoś dał w twarz...
Fajna na siłę
– Już taka jestem, że nie lubię dyskotek – opowiada Monika z szóstej klasy z podstawówki z Wrocławia. – Czasami posłucham muzyki, ale nie przepadam za gwiazdami i nie wiem, co lubi, a czego nie lubi Shakira. Dla moich koleżanek ma to duże znaczenie. Więc nie mamy o czym gadać. Na początku próbowałam się dostosować i nawet czytałam różne pisma o muzyce, artystach, ale jednak to nie dla mnie. Zrezygnowałam. Nie mogę być równa i fajna na siłę. Ja lubię książki.
Od niedawna jednak Monika ma przyjaciółkę.
– Szkoda tylko, że jeszcze się nie widziałyśmy. Poznałyśmy się dzięki Internetowi. Asia mieszka w Poznaniu. Pochłania książki tak jak ja. Możemy o nich rozmawiać godzinami. To taka wirtualna przyjaźń, ale tak poznaje się teraz mnóstwo ludzi. Może naprawdę uda nam się spotkać w te wakacje? Bardzo bym chciała.
Oni Są INNI, bo:
- słuchają innej muzyki,
- inaczej się ubierają,
- nie mają kasy,
- nie chodzą na dyskoteki,
- nie interesują się plotkami,
- mają inny kolor skóry,
A przecież tak naprawdę są TACY SAMI!!!
Czy to normalne, że niektórzy dziwnie reagują na inność. Czy Wy umiecie być tolerancyjni? Czy naprawdę jesteście?
Tagi: problem porady psychologia
skomentuj
u mnie w szkole jest pewien chłopak,którego tata pochodzi z Afganistanu.Rami jest naprawdę bardzo fajny. przyjaźnię się z nim. Teraz nie widzę różnicy między nim a mną. może warto czasami spojrzeć na "innych" w inny sposób?
Ja mam cały czas markowe rzeczy ,a u mnie to ja jestem taka gorsza .Sa dwie dzieczyny one zaprowadzają modę do klasy.Ubierają się na ryneczku ,ubierają takie zestawy ,ze wyglądają na małe pulpety ,a nie chcą przyjąc do wiadomości ,że jak sie ubiera takie spodnie to nie można ubrac tej bluzki ,bo sie wygląda idiotycznie.Mnie wysmiewają ,bo ubieram się w inne rzeczy niż one.
To jest Idiotyczne ze ktoś ma Markowe ubrania to jest jakiś super człowiek , a jak ktoś ma niemarkowe ciuchy to jakiś dziwoląg . Kiedyś pierwsi będą ostatnimi a ostatni pierwszymi .
Zgadzam się z Dominika
Ja niedawno się przeprowadziłam . Nie zmieniłam szkoły , ale na nowym osiedlu panują " modnisie ". Jak kiedyś podeszłam do jednej dziewczyny i spytałam ją jak ma na imię , to powiedziała , że nie będzie ze mną gadać , bo mam obciachowe ciuchy . Z takimi ludźmi nie mam zamiaru się zadawać
Jestem tolerancyjna,chociaz w porownaniu do mojej klasy...Szkoda gadac.Oni tylko by plotkowali...
U mnie w klasie jest dwójka niewierzących i jeden czarnoskóry i są OK.
u mni w klasia jest taka grupka która interesuje sie modą a nie nauką i grupka która sie uczy a reszta to jak se chcą ale takie dziewczyny (grupa 1) przezywają sie na inne ze są pasztetami
Oczywiste, wszyscy są super tolerancyjni.
ja jestem tolerancyjna do koleżanek a one do mnie ja nie lubie dyskotek a one to rozumią
Ja także jestem tolerancyjna nie zwracam uwagi na to jak moja koleżanka lub przyjaciółka jest ubrana nie każdy może lubić tak styl jaki jest. Moim zdaniem to nie ma znaczenia. Jednak znam parę osób co krytykują każdego ...
Ja jestem tolerancyjna. Ale ludzie z mojej klasy już nie.
Mmm, mi tam nie przeszkadza, ale nie bardzo toleruje ludzi, którzy uważają, że książki to tylko papier do podcierania d*py. A tak swoją drogą, chłopak o ciemnej skórze jest bardzo ładny...
Ja w sumie jestem optymistą i nawet jeśli mój kolega nie lubi słuchać nowych hitów to i tak go lubię. Choć sam czasem czuję się taki inny. Bo właściwie większość chłopaków lubi piłkę nożną, a ja kocham siatkówkę. Raz to nawet o mało taki kolega z klasy chciał mnie przetrzepać, bo słabo grałem w nogę. Ale nie wszyscy muszą miećtalent do tego samego.
Przyznaję że kiedyś tak robiłem ale teraz uważam że to nie fair play.
Ja nie zwracam uwagi na coś takiego. Patrze na to czy ktos jest fajny i dobrze mi sie z nim gada
Jestem tolerancyjna ;)

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.