Artykuł dodany: 2011-11-15 21:18:37 Dział: Wasze teksty
WASZE TEKSTY: Tego dnia w toalecie dla dziewcząt zrobiło się duże poruszenie. "Club Banana" gadał tylko o Maksie "tajemniczym wielbicielu" i o Tinie. Nikt nie przepuszczał, że ten skarżypyta potrafi zaprosić kogoś na hamburgera.]
- Zgodzisz się? Odpiszesz mu? No, to co? Powiesz? - takie pytania trafiały biedną Tinę tak, że miała ochotę zapaść się pod ziemię.
- Zamkniecie się!? - wydarłam się nagle.
Nie jest to miłe uczucie, gdy ktoś pyta się o coś i a pytany sam nie zna odpowiedzi. Tak było. Tina nie wiedziała co zrobić. Wszystkie nagle popatrzyły się na mnie. Spojrzenie Wiktorii było oczywiste. Chciała się dowiedzieć więcej.
- OK. Chyba z nim pójdę. No bo, co mam do stracenia? - przemówiła Tina.
- Reputację! - wykrzyknęła jakaś dziewczyna.
Tina rzuciła jej ostre spojrzenie.
- Według mnie to dobry pomysł. Trzeba do niego zagadać. Właściwie, ty musisz. My ci pomożemy.
Po moich słowach zaczęły się dyskusje. W końcu miałyśmy "przez przypadek" lekko popchnąć Tinę na Maksa. Po wykonaniu operacji moja przyjaciółka zalała się rumieńcem.
- Za róg! Za róg! - szeptała Klaudia.
Dziwne, pomyślałam. Cała damska część klasy się w zaangażowała.
Nagle pojawiła się Tina. Była cała czerwona a oczy błyszczały jej z radości.
- Jutro. Piętnasta. Jupi! - wybuchła nagle a dziewczyny rzuciły się, by jej pogratulować.
Nagle Tina odepchnęła wszystkie.
- Czy... Czy ja powinnam z nim iść?
- Oczywiście! - wyrwało się Wiktorii.
Ten tekst zmotywował moją przyjaciółkę do działania.
McDonald
Tak naprawdę, żadna dziewczyna nie przyznałaby się do tego, że podglądały Tinę i Maksa. Żadna. Nawet ja. Ale co by się zdarzyło, gdyby nas przyłapała? Poszłyśmy wszystkie do McDonalda wtedy, kiedy ona miała "spotkanie"? To nie wchodziło w grę.
Tak naprawdę w ogóle bym się nie zorientowała, że inne dziewczyny też tam są. Po prostu zadzwonił mi telefon. Żeby go odebrać, chciałam iść w krzaki, by Tina nie usłyszała mnie i żebym nie była na widoku. Właśnie tam spostrzegłam, że prawie wszystkie dziewczyny śledzą ją. No, może oprócz Małgośki i Ingi. Słowo daję, że cześć z nich miała lornetki i patrzyła w okna baru z Fast Foodami.
Nagle, niespodziewanie Wiktoria wykrzyknęła:
- Patrzcie, dziewczyny! Patrzcie!
Wszystkie głowy zwróciły się tam, gdzie ona patrzyła. To była Tina, wychodziła z McDonalda. Trzymali się z Maksem za ręce, a on w tym momencie, obejmował ją...
Czy po szkole będą chodziły plotki o Tinie? Co zrobią dziewczyny? Wszystko w następnej części "Przygody z klasą".
Tagi:
skomentuj
Ciekawe i wciągające:) Co dalej?
Ciekawe, czekam na dalsze części
Extra. Co dalej?
Zuwazyłam kilka błędów ortograficznych,ale każdemu się zdarza.Co będzie dlaej?Przytulą się? Obejmował ją?Pisz szybko nie mogę się doczekać.A ta Tian, a dziewczyny.Super;] pozdrawiam Magda890
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.