Artykuł dodany: 2011-12-01 11:55:29 Dział: Wasze teksty
WASZE TEKSTY: Czwartek, 1 grudzień 2011r.
- Cześć dziewczyny! - krzyknął Daniel i pomachał nam.
Olivia chlipnęła i wytarła ręką czerwone od płaczu oczy. Łzy same leciały jej po policzkach. Wyciągnęłam z kieszeni starą chusteczkę i podałam ją Livi.
- Co się stało? - zapytał Daniel.
- Nie mów, że nie wiesz! - krzyknęła Olivia przez łzy. - Moi rodzice to też i twoi rodzice!
- Co? Moją mamą i tatą są... - Daniel zająkał się i wytrzeszczył oczy.
- Co się stało? - zapytałam.
- No bo... Matko! Olivia to moja siostra! Przecież ja jestem adoptowany!
Rozmowę przerwał nam dzwonek.
***
- A przygotowałaś się? - szepnęła do mnie Livi na przyrodzie.
- Tak.
- A gdzie masz walizkę?
Walizkę miałam w szafce. Miałam tam szczoteczkę do zębów, pastę, bieliznę, ubrania, koc, śpiwór i namiot. A to dlatego, że postanowiłyśmy z Olivią... uciec z domu.
- A ile masz kasy? - zapytałam. - Bo ja mam 90 zł.
- To dobrze - Livi posmutniała. - Bo ja mam tylko 40 zł.
- To w sumie 130 zł. Damy radę.
***
Lekcje się skończyły, a my ruszyłyśmy w stronę stacji kolejowej. Mamy teraz w szkole akcję pod nazwą: "Zdrowe odżywianie to nie bujanie". W związku z tym każdy z nas dostał dziś bułkę, pomidora i ogórka.
***
Byłyśmy na stacji. Starej, brudnej, zimnej i prawie pustej stacji. Dziwiłyśmy się, że jeszcze tej stacji nie zamknięto. Podeszłyśmy do kasy i zastukałyśmy w okienko.
- Dzień dobry. Po ile jest najtańszy bilet?
- A dobry, dobry. Tu jest cennik! - krzyknęła radośnie kasjerka i podała nam dwie kartki.
Uwaga! Dziś ostatni kurs "Ciuchćka" czyli naszej pierwszej i najstarszej lokomotywy, liczącej 117 lat. "Ciuchciek" pojedzie 50 km i zawróci do naszej stacji by pozostać w niej na wieki na peronie "Ciuchćka".
Ceny biletów:
I klasa - 30 zł
II klasa - 20 zł
III klasa - 10 zł
ZAPRASZAMY!!!
Właśnie to pisało na jednej z kartek.
- Poprosimy dwa bilety II klasy.
- Proszę bardzo.
Chwyciłyśmy bilety. Postanowiłyśmy zachować pewne standardy i oszczędzić jak najwięcej. Poszłyśmy na peron "Ciuchćka" i zobaczyłyśmy, czym mamy podróżować. Przestraszyłyśmy się na widok zardzewiałej maszyny. Weszłyśmy do wagonu II klasy. Fotele były metalowe a na nie zaciągnięty był materiał. Fotele III klasy były metalowe, bez żadnych "ulepszeń", a w I klasie - takie jak w II-klasie, tyle, że pod materiałem były gąbki.
"Ciuchciek" powoli ruszył, a potem pognał jak błyskawica. Szybko znalazłyśmy się na miejscu, czyli 50 km dalej od naszego miasta.
Spojrzałyśmy na maszynistę. Był nim starszy pan z siwymi wąsami, w czarnej czapce i... Miał czarne, puste oczy. Mrugnęłyśmy i... "Ciuchćka" już nie było.
Tagi:
skomentuj
Dziękuję za komentarze:) Nancy i Zielonka, czego nie rozumiecie? Napiszcie i wszystko wyjaśnię:)
fajne
Fajne ! Świetne ,pisz dalej dziewczyno . Tylko początek trochę nie zrozumiały .
Hmmm. ;)
Jejku, oryginalne, ciekawe, podobało mi się. Ale nie bardzo zrozumiałam początku.
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.