logo junior

Wolontariuszka cz. 2 - Misia

Artykuł dodany: 2011-12-20 11:21:25 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: - Wstawaj Domi. Wstawaj - Magda tarmosiła mnie za ramię.

- Jest piąta trzydzieści! Mówiłaś, że większość dzieci wstaje o ósmej lub siódmej!

- Mówiłam, ale dziś jest setna rocznica założenia szpitala, rozumiesz. Wielka impreza. Dla dzieci też. Musimy być wcześnie, bo dekorujemy salę.

- Natalka pójdzie?

- Jak ją siłą wyciągniesz z łóżka, to tak - westchnęła Magda. - Ona nigdzie z reguły nie chodzi.

- No co ty? Na Dzień Dziecka też?

- Też. Wstawaj.

Wstałam. Siostra chwyciła trzy wielkie i ciężkie reklamówki, i wskazała mi cztery mniejsze.

- Ruchy. Może nas Damian podwiezie, ale nie wiadomo, bo wolał być wcześniej.

- Wcześniej niż piąta rano?

- Zazwyczaj siedzi tam od czwartej. O, jedzie.

Godzinę później byłyśmy w szpitalu. Poszłyśmy do sali wolontariuszy, a tam trwały właśnie przygotowania do spotkania z dziećmi. Klara wkładała właśnie strój słoneczka, a Kaśka i Monika robiły sobie nawzajem "wodotrysk" we włosach. Monia, która okazała się zawodową fryzjerką wzięła mnie zaraz na fotel i zrobiła to samo.

Trzeba przyznać, że wyglądałam nieźle.

- Asia! - zawołało nagle całe towarzystwo, a Monika krzyknęła:

- Poznałaś Domi? Pracuje z tobą w tym samym dziale.

- Cześć - uśmiechnęła się Joasia. - Genialna fontanna we włosach.

- Tobie też zrobię - pogroziła Monia. - Dawaj głowę!

- Ja chcę dwie od razu - poprosiła Asia i usiadła naprzeciw mnie. - Poznałaś Natkę?

- Natalkę? Poznałam...

- Przykra sprawa, co?

- Przykra. Muszę coś zrobić...

- Możesz - wzruszyła ramionami Asia. - Ale ja już próbowałam. Każde dzwonienie kończy się tak samo: "Co, już umarła?" Mówię, że nie, a ta jej matka na to: " To po co dzwonisz?". Mówię ci, ona jest okropna. A Natusi tak smutno jest... Gdy stan dzieci się poprawia, idą do domu na kilka dni. Natka ma świetne wyniki ostatnio. Była kiedykolwiek w domu? Od początku choroby - nie. Lekarz mówi, że niedługo można by było zakończyć leczenie szpitalne i przejść na podtrzymujące, to znaczy, że Natalia mogłaby być cały czas w domu, a tu przyjeżdżać na zastrzyki i kontrole, przetaczanie krwi w razie potrzeby... Ale to niemożliwe. Jej matka nie będzie jej wozić. Natalka tu będzie, aż wyzdrowieje, lub nie. Jeszcze z rok, dwa.

Byłam zdruzgotana.

Asia dostała wodotrysk, a raczej dwa i poszła ze mną na korytarz.

Założyłam te śmieszne ochraniacze na jej polecenie i poszłyśmy na dział onkologiczny. Joasia pchnęła drzwi i poszłyśmy do sali Natalki. Nie spała. Siedziała z poduszką pod plecami i miała smutną minę. Asia powiedziała:

- Idź do niej i z nią pogadaj. Namów ją do pójścia na uroczystości szpitalne. Proszę. 

Miała coś w spojrzeniu, co kazało mi jej posłuchać. Po cichu, aby nie obudzić Agatki, Tomka, Gabrysi i reszty, podeszłam do niej.

- Natalko...

- Nie pójdę na uroczystości. Nie mogę. Dzieci tam chodzą z rodzicami, a ja nie mam rodziców.

- Masz, tylko że twoja mamusia...

- Mnie nie kocha, wiem. Bała się tego, że jestem taka brzydka bez włosów. Miałam kiedyś ładne czarne loczki. Teraz nie mam i ona nie chce na to patrzeć.

Rozumiała...

- Natalko, ona cię kocha. Tylko bardzo ciężko jest patrzeć, jak ktoś bliski cierpi... - przypomniałam sobie Oliwkę.

- Tak? A Agata? Ona też... - nie sprecyzowała. - A mama przy niej jest. I babcia.

- Natuś, a masz jeszcze kogoś z rodziny?

- Siostrę w Anglii. I jej męża.

- Ona wie?

- Nie, pewnie mama jej nie powiedziała. Jak myślisz, czy ona do mnie wróci - zaszkliły jej się oczy. - Moja mamusia?...

- Nie wiem, Natalko, może wróci. A ty, chciałabyś pojechać do domku?

- Tak, bardzo. Ale mama pewnie mnie nie pamięta. Chciałabyś wrócić do kogoś, kto cię nie kocha? Bo ja nie.

 

Zmiana planów - do Natalki MUSI wrócić siostra. Ale jak?

 

Ciąg dalszy nastąpi...

Brawo. b

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

Edycia2001 Ocena : 5

Dodano 2012-01-08 14:32:56

Super opowiadanie, bardzo ciekawe!

avatar

olciaK Ocena : 5

Dodano 2011-12-20 21:18:28

Bardzo piękne. Ja sama chciałabym być wolontariuszką. Jeszcze raz - extra opowiadanie :)

avatar

Nancy05 Ocena : 5

Dodano 2011-12-20 21:18:16

pomysł jest świetny i wykonanie również nie gorsze!

avatar

apsik5555 Ocena : 5

Dodano 2011-12-20 14:43:38

cudownie, świetnie bardzo mi się podoba!

avatar

Athena Ocena : 5

Dodano 2011-12-20 13:48:15

Ciekawy temat, taki inny. Opowidanie fajne.

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.