logo junior

Historie z ulicy Krótkiej cz. 7 - lukmarchewa

Artykuł dodany: 2011-12-20 11:31:15 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Następnego dnia przy śniadaniu cała rodzina żyła zbliżającymi się zakupami. Nawet ciocia i wujek zadawali się zupełnie zapomnieć o wczorajszym incydencie w muzeum i wymieniali żarciki. Najbardziej podniecona wydawała się jednak Carol.

Jedząc jajecznicę, planowała już, w co się ubierze w każdy dzień następnego tygodnia. Fakt, że rzeczy te nie leżą jeszcze nawet w jej szafie zupełnie jej nie przeszkadzał.

- ...a w czwartek założę chyba te białe trampki... - ciągnęła dziewczyna rozmarzonym głosem.

- Ależ kochanie - wtrącił wujek. - Przecież ty nie masz żadnych białych trampek.

Carol zastygła z widelcem zimnej już jajecznicy w ręce.

- Tato... - powiedziała z pretensją w głosie. - Przecież od tego są właśnie zakupy. Poza tym, Jessica ma już takie same. A Gabriela też ma takie, tylko że różowe. Wiesz, tato, jak ja się czuję, kiedy one całą przerwę rozmawiają o tych swoich trampkach, a ja...

- Dobrze, już, dobrze - przerwał Josh. - Poszukamy, zobaczymy. Po śniadaniu zadzwonimy do kuzynki Va...

- Ale ja nie chcę nosić ciuchów po kuzynce Vanessie! - wydarła się Carol. - Nie chcę i nie będę!

- Tato - powiedział Jake, powstrzymując śmiech. - Ona stara ci się po prostu powiedzieć, że ciuchy mamy są bardziej w jej stylu.

- Że co?! - spytała dziewczyna z niedowierzaniem.

- A wiesz, że to nie jest taki zły pomysł... - zaczęła ciocia. - Możemy później pogrzebać trochę w mojej szafie. Myślę, że niektóre ubrania mogłyby być już na ciebie już dobre.

Carol posłała Jake'owi mordercze spojrzenie, ten jednak nie wytrzymał i parsknął śmiechem. Rodzeństwo przed kłótnią powstrzymał na szczęście Mike.

- A ja - powiedział - muszę mieć jakieś przebranie na Bal Jesienny.

- Właśnie, ja też - dorzuciła Carol.

- A ty? - spytał Jake, spoglądając na mnie. - Martin, w co się przebierzesz?

- Eee... jeszcze nie wiem - odpowiedziałem szczerze. - A jaka jest tematyka?

- "Owce w sieni" - powiedział Mike.

Carol parsknęła śmiechem, bryzgając herbatą, co wywołało oburzenie u cioci.

- Chyba "Owoce jesieni" - powiedziała dziewczyna.

- Przecież to bez sensu! Co, może mam się przebrać za jabłko? - spytał chłopiec.

- Niekoniecznie, kotku - odparła ciocia. - Owoce jesieni to wszystko, co daje nam ta pora roku. Faktycznie, dojrzewają wtedy jabłka, ale z drzew spadają też liście, kasztany...

- Świetnie, przebiorę się za kasztana - powiedział Mike zrezygnowany, lecz z nutką ironii w głosie.

- Ktoś tu kradnie pomysł siostrze... - wtrącił się Jake.

- Nie bądź taki mądry - odparła Carol. - Co mnie obchodzi jakaś tematyka. Ja ubiorę się w moją kremową sukienkę i brązowe baleriny.

- Co to, to nie - zaprzeczył wujek. - Przebrania to przebrania. Przecież idziesz na bal przebierańców, a nie na jakiś pokaz mody.

- I myślisz, że Robert zatańczy z kasztanem? - spytała dziewczyna kpiąco. - Do tego może się zniżyć co najwyżej Jake...

- Mów co chcesz - wtrącił starszy brat - ale ja na ten cały bal w ogóle nie idę. Paul organizuje u siebie wieczór filmowy...

- Dosyć tego! - krzyknął wujek. - Cała wasza trójka pójdzie na bal i wszyscy przebierzecie się za piękne owoce jesieni!

- Owce w sieni... - poprawił cicho Mike.

 

Kiedy w godzinę później zakładaliśmy buty, w mojej głowie pojawiło się nowe pytanie. Być może pięcioosobowa rodzina wujka i cioci mieściła się do wiekowego chevroleta, ale w sześć osób wydało mi się to niemożliwe. Kiedy wyszliśmy przed dom, moim oczom ukazała się ogromna policyjna furgonetka, zaparkowana na chodniku przy ulicy Krótkiej. W oknach widniały kraty, co jednak wywołało radość u Mike'a.

- Ojej! - zawołał chłopiec, wpatrując się w pojazd z zachwytem. - Będziemy bawić się w więzienie!

Tam, gdzie powinien być bagażnik, znajdowały się duże drzwi, przez które wchodziło się do tylnej części samochodu. Pod każdą z dwóch ścian stał rząd trzech foteli. W cienkiej ściance między tylną częścią a szoferką widniało zakratowane okienko, w którym pojawiła się uśmiechnięta twarz wujka.

- No, siadajcie - powiedział mężczyzna wyraźnie zadowolony z siebie. - Tylko zapnijcie pasy.

- Mike, kochanie, umiesz się sam zapiąć? - spytała troskliwie ciocia, niemal wciskając nos w szpary między kratami.

- Mamo - odpowiedział chłopiec przeciągle, próbując wcelować szlufką do mechanizmu wystającego z fotela. - Nie jestem już małym dzieckiem.

- Hm, Carol, pomóż bratu - powiedziała Teresa bez przekonania.

Dziewczyna rozpięła swój pas i nachyliła się do siedzącego naprzeciw niej chłopca.

Ruszyliśmy, ale nie wyjechaliśmy jeszcze z miasteczka, gdy wujek zatrzymał pojazd.

- No, kochani. Kontrola przeciw-obrazowa - powiedział, po czym zachichotał cicho z własnego dowcipu.

Mężczyzna wysiadł z szoferki i zaczął rozmowę z dwoma policjantami, którzy do nas podeszli. Po chwili drzwi z tyłu pojazdu otworzyły się i ukazało nam się dwóch mężczyzn w mundurach. Jeden z nich był dość masywny, drugi raczej szczupły, za to bardzo wysoki. Wszyscy wysiedliśmy z auta, a policjanci zaczęli sprawdzać nasz pojazd. Zdejmowali fotele jeden po drugim, sprawdzali ściany...

Po piętnastu minutach ruszyliśmy dalej. Miasto, do którego zmierzaliśmy, dzieliło od Littlehole nie więcej niż czterdzieści minut drogi szosą. 

Jadąc, podziwiałem przepiękne krajobrazy. Soczyście zielona trawa zdawała się zajmować każdą wolną przestrzeń, a w oddali widniało wysokie pasmo górskie.

 

Podzieliłam na części, ciąg dalszy wrzucę w najbliższym czasie.

Fantastycznie piszesz. b

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

agnieszkam1929 Ocena : 5

Dodano 2012-01-13 11:58:37

Mnie sie podoba i to bardzo . ;)

avatar

gwiazda19990 Ocena : 5

Dodano 2012-01-09 15:50:19

Zgadzam Się z Nancy05

avatar

Edycia2001 Ocena : brak

Dodano 2012-01-07 22:26:18

Nudne? No chyba żartujesz Gadufan!

avatar

GaduFan Ocena : 5

Dodano 2012-01-07 21:30:14

fajne ale nudne

avatar

JARDIS Ocena : 5

Dodano 2012-01-05 15:56:07

super

avatar

Nancy05 Ocena : 5

Dodano 2011-12-20 21:15:01

ciekawe, nawet bardzo ;) Zazdroszczę talentu...

avatar

pinkusia10 Ocena : 5

Dodano 2011-12-20 19:09:26

Świetne! Fantastyczne słownictwo, super pomysły i ogółem wow! Masz talent!

avatar

lukmarchewa Ocena : 5

Dodano 2011-12-20 17:33:17

I jak? Proszę o opinie :)

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.