logo junior

Marta i Iga, cz. 1, olivusia98

Artykuł dodany: 2012-01-13 11:16:30 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Marta siedziała w pokoju i słuchała muzyki. Radio co chwilę przerywało i wyłączało się. Płyta była już naprawdę stara. Marta jednak za bardzo ją lubiła, by ją wyrzucić. Zresztą, prosiła Igę, żeby nagrała jej nową płytę, ale starsza siostra oczywiście nigdy nie była do tego chętna. Wykręcała się brakiem czasu…

Nagle trzasnęły drzwi i to tak głośno, że aż mama w kuchni zrzuciła na podłogę pokrywkę. Rozległ się tupot stóp i głośne: „Siema wszystkim!”. Iga przyszła do domu. Marta niechętnie zeszła z fotela i wyjrzała z pokoju. Jej siostra właśnie niedbale zrzuciła z siebie kurtkę i położyła ją na szafce, zamiast powiesić na wieszaku, który był tuż obok.

- No, co jest do żarcia? Mówię ci mamo, ledwo się najadłam tą bułką. Julka musiała się ze mną podzielić kanapkami, tak mi w brzuchu burczało!

- To nie mogłaś sobie czegoś kupić w sklepiku? Przecież dałam ci rano pieniądze.

- Eee… - zapadła cisza.

„A więc to tak! - pomyślała z satysfakcją Marta. "Wydało się wszystkie pieniądze i jak się tu teraz wykręcić?”

- No mamo - ciągnęła Iga. - Co innego zjeść sobie kanapkę, a co innego słodycze.

- Tak? A odkąd to tak myślisz? Przecież czekolada to to co lubisz najbardziej!

- Cóż, musi się czasem znudzić…

Marta w końcu wkroczyła do kuchni i stanęła w progu. Iga nawet na nią nie spojrzała.

- I dzisiaj ja i Natalia chodziłyśmy po całej szkole i ogłaszałyśmy, że można będzie w przyszłym tygodniu kupić gazetkę. I wiesz, ma tam być mój artykuł o tych psach.

- Właśnie mamo, pani powiedziała mi, że napisałam bardzo ładne opowiadanie o tej biednej rodzinie! - wtrąciła się Marta licząc na jakąkolwiek uwagę.

- Uhum… - mruknęła mama doprawiając zupę. Zapadła cisza.

- To ja idę odrabiać lekcje! - zawołała Iga i tupiąc bosymi nogami pobiegła do swojego pokoju.

- To ja też… - Marta niechętnie poszła do siebie. Wyciągnęła książki i ciężko westchnęła przeglądając pracę domową. W tym samym momencie w pokoju obok gruchnęła głośna muzyka. W tle dało się słyszeć cienki głos Igi.

- Iga!!! Ja się uczę! A ty miałaś odrabiać lekcje! - wrzasnęła Marta, ale nawet nie usłyszała własnego głosu.

Zgrzytając zębami trzasnęła zeszytem o biurko, kiedy nagle zapanowała cisza.

- Iguś, nie jesteś sama w domu. Jeśli chcesz posłuchać muzyki, to cicho. Nie życzę sobie tego co przed chwilą.

- Aha, fajnie! U wszystkich moich koleżanek jest cały czas chata wolna, a u mnie nawet sobie muzy głośniej puścić nie można! Co to za dom!

- Iga, ty już tu nie kręć nosem. Przynajmniej masz obiad w domu, a te twoje koleżanki to co jedzą? Słodycze? Kanapki? Mogłabyś czasem docenić to co masz.

- Ojeeeeeej… - burknęła Iga i prawdopodobnie wskoczyła na swoje obrotowe krzesło.

Marta westchnęła. Ona swojej siostrze dałaby porządną karę, a nie taką nieszkodliwą burę.

Mama poszła do kuchni, a z pokoju Igi dał się słyszeć dźwięk włączanego komputera. Marta też chciała go mieć, była nawet za tym, żeby stał w salonie. A tak Iga miała go na wyłączność i w sumie należał tylko do niej.

Marta westchnęła i poszła do kuchni. Mama stała zamyślona przy garnku, wpatrując się w okno. Dziewczyna cicho podeszła do drzwi pokoju siostry i nacisnęła klamkę.

- Pukać by można! Ja mam 14 lat… - warknął ktoś z ciemności.

- Hej, co robisz? - zapytała Marta po omacku podchodząc do komputera. Iga siedziała zgarbiona i przeglądała Facebooka.

- Nic - odpowiedziała i szybko wylogowała się. Marta uśmiechnęła się do siebie. Znała przecież hasło siostry.

- Ej… kiedy mi nagrasz tę płytę? - zapytała.

- Oj Marta, nie wiem! Nie mam tych piosenek - mruknęła Iga.

- Masz! Sama widziałam, jak je zapisywałaś w folderze!

- Oj, to… nie mam czasu! A zresztą masz chyba jeszcze tą starą płytę, nie?

- I co z tego?! Zacina się i radio się samo wyłącza.

- No to nie moja sprawa! Jejuuu, daj mi spokój dziecko…

Marta zacisnęła wargi i szybko wyszła z pokoju, dla efektu trzaskając drzwiami. Poszła do siebie i zamknąwszy pokój, usiadła przy biurku. Połykając łzy mazała po kartce kolorowymi długopisami: Iga jest głupia, Iga nie ma mózgu tylko pustą głowę, Iga-strzyga.

Tak bardzo nienawidziła w tej chwili swojej siostry… A jednocześnie chciałaby tak jak ona móc zadzwonić do którejś ze swoich przyjaciółek, żeby przejść się z nią na spacer. I pogadać, poskarżyć się na wszystko.

A jej koleżanki - ha, nawet nie było mowy, żeby zechciały do niej przyjść. One zawsze były wesołe, nic nie traktowały na poważnie. Tak poza tym były podobierane w pary, a Marta nie miała nikogo.

Westchnęła i hałaśliwie wrzuciła mazaki do szuflady. Wyciągnęła telefon i wystukała SMS-a do Doroty:

Cześć, co u ciebie?

Sama nie lubiła dostawać takich SMS-ów, ale nie wiedziała, jak ma zagadnąć. W tym momencie mama zawołała z kuchni:

- Panny i panienki, obiad!

Marta powoli poszła do kuchni. Iga wcale się nie zjawiła. Dopiero, kiedy talerze stały na stole, przyszła i ze znudzoną miną usiadła pod oknem.

Marta spojrzała na nią pogardliwie i szybko zjadła łyżkę zupy, by nie wybuchnąć płaczem z tłumionej złości. Iga tymczasem wydawała się nie przejmować wcześniejszą kłótnią:

- Wiesz mama, tata ma mi kupić dotykowy telefon.

- Tak? - mama znieruchomiała nad talerzem. - A za co?

- Nie wiem, ale powiedział, że może za jakieś dwa tygodnie. Mówił, że dziś pooglądamy oferty.

- No nie wiem czy to taki dobry pomysł - mruknęła mama. - I pytałam o cenę…

- Ale o co ci chodzi? On jest naprawdę fajny! Wiesz, ma takie same bajery jak ten telefon co mam teraz, tylko, że ma ekran dotykowy. Wiesz, wszystko robisz palcem. A zresztą pokażę ci.

- No Iga, nie wiem. Porozmawiam z tatą na ten temat.

- Oj mamo, ale to już właściwie pewne!

- I co z tego? Przecież wszystko się może zmienić… - mama umyła swój talerz i wyszła.

- Bla bla bla… - mruknęła Iga przewracając oczami.

Marta spojrzała na nią zdziwiona i zapytała:

- Dlaczego kupujesz sobie dotykowy telefon? Tata naprawdę się zgodził?

- No. Chcę go mieć, bo teraz wszyscy taki mają.

- Ale przecież… - Marta poczuła zazdrość. Dlaczego tata godził się na zachcianki Igi, a na Marty nie? - To drogi telefon. I ktoś ci go może ukraść.

- Akurat. Może tobie, bo swój trzymasz w plecaku. A ja swój noszę w kieszeni - Iga uśmiechnęła się drwiąco. - Umyjesz mi talerz? - błyskawicznie przeszła na błagalny ton.

- Nie! - warknęła Marta.

- Miła jesteś - Iga byle jak opłukała naczynie i niedbale włożyła go na suszarkę. - Pa! - machnęła młodszej siostrze ręką i zniknęła w swoim pokoju.

Marta umyła swój talerz i Igi też. Poszła do salonu i włączyła telewizję. Nagle usłyszała brzęczenie telefonu. Niechętnie zeszła z kanapy i poszła po komórkę.

Siemka, u mnie dobrze. U mnie pada śnieg, a u ciebie?

To Dorota. Marcie nie chciało się już z nią pisać. Wysłała jej uśmiechniętą buźkę i podeszła do okna. Rzeczywiście - padał śnieg. Pierwszy raz od kilku dni. Może wreszcie będzie zima. I Marta razem z Igą pójdę się powygłupiać. Zaraz - nie. Przecież Iga już się nie bawi. No tak…

Marta wyłączyła telewizor i poszła do pokoju. Powoli zabrała się za pracę domową. Kiedy skończyła robić ostatnie zadanie z matematyki okazało się, że jest już ciemno. W tej samej chwili trzasnęły drzwi wejściowe.

„Tata!” - pomyślała od razu Marta i szybko wybiegła na korytarz.

- Cześć tato! - podbiegła do ojca i przytuliła się do niego, wdychając pachnącą wodę kolońską.

- Czeeeeeść… - tata odwzajemnił uścisk i szybko zdjął kurtkę. - Brr, jakie zimno! - otrząsnął się. - Gdzie reszta kobiet?

- Mama chyba w pokoju, a Iga też u siebie. Słucha muzyki przez cały dzień - Marta chodziła za ojcem jak jego cień - Przygrzać ci zupy?

- Niee, sam sobie przygrzeję. Muszę sobie ogrzać dłonie - tata wyszedł z łazienki i poszedł do kuchni.

Marta usiadła przy stole, ale zaraz zerwała się i zaczęła kroić chleb.

- Jak w pracy? - zapytała, chociaż nie była tego ani trochę ciekawa.

- Aaa, Krzysiek powiedział, że jeśli będzie musiał zostawać po pracy to się zwolni. I chyba będę musiał się poświęcić i siedzieć do późna razem z nim, żeby się z tym szybciej uporać. A u ciebie jak w szkole?

- Hmm… normalnie. Dostałam piątke z plastyki i czwórkę z matmy… A… tato - Marta odetchnęła i ostrożnie zapytała. - Ty na serio kupujesz Idze dotykowy telefon?

Tata spróbował zupy, wyłączył gaz i wzruszył ramionami.

- Chyba tak. A co? - zapytał i zanim Marta zdążyła odpowiedzieć zawołał. - Nie przejmuj się. Tobie też coś kupimy… Mam taki pomysł.

- Tak? Jaki? - Marta poweselała. A więc nie tylko Iga będzie się cieszyła z telefonu… Ha!

- No, coś moglibyśmy kupić dla ciebie w rodzaju… nie wiem, komputera? Chociaż masz u mnie, u Igi? Chyba nie jest ci jeszcze potrzebny do nauki? - Marcie aż się śmiać zachciało. Rodzice widocznie myśleli, że Iga korzysta z komputera tylko, kiedy ma coś sobie sprawdzić związanego ze szkołą. Cha cha, dobre! - Albo kupilibyśmy np. laptopa. Ale to wiązałoby się z tym, że byłby dla wszystkich. I z twojego prezentu nici.

- Tak? A Idze to można na telefon wydać kupę kasy, nie?!

- Marta, telefon to spłacasz powoli. A na przykład laptop to nie ma tak hop-siup. Rozumiesz?

- Taa… - Marta westchnęła. - To ja idę do siebie… - powiedziała.

Tata odprowadził ją zatroskanym wzrokiem.

 

Przepraszam, że takie długie jak na pierwszą część. Postanowiłam pisać (jak to mam w zwyczaju) kilka opowiadań naraz i „Kocie opowieści” będę pisała nadal. „Marta i Iga” to nieoficjalny tytuł i dopiero początek całości… ;)

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

applee Ocena : 5

Dodano 2012-04-26 21:28:14

fajne :D jak zwykle :D

avatar

wiktoryjka99 Ocena : 5

Dodano 2012-04-25 15:25:26

to super fajne przeczytałam fragment tego w magazynie VJ ale oryginał lepszy

avatar

Kasia99 Ocena : 5

Dodano 2012-04-03 19:29:59

Z przyjemnością przeczytałam taką długa część:D

avatar

WIKIRYBKA Ocena : 5

Dodano 2012-04-03 15:26:21

Gratuluję pomysłu ;)

avatar

kindziorro Ocena : 5

Dodano 2012-03-16 15:06:14

Naprawdę fajnie... mam w domu podobną sytuację :(

avatar

suahili Ocena : 5

Dodano 2012-03-11 14:15:23

Super!Naprawdę genialne

avatar

marysssia13 Ocena : 5

Dodano 2012-02-20 17:34:37

super opowiadanie :)

avatar

Alicze Ocena : 5

Dodano 2012-02-19 13:48:31

Genialne!!! Gratuluję Ci talentu :-)

avatar

ingussa Ocena : 5

Dodano 2012-02-17 11:04:47

Miałaś świetny pomysł;).

avatar

mila2702 Ocena : 5

Dodano 2012-02-05 17:54:02

świetne, ja nie uważam byś powinna pisać więcej opisów jest dobrze tak jak jest i radzę Ci byś nic nie zmieniała:)

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.