maly olbrzym bukowy las
logo junior

W poszukiwaniu przyjaźni cz.2 - Niki12

Artykuł dodany: 2012-01-21 08:01:56 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Dziewczyny czekały na mnie przed szkołą.

- No to idziemy? - rzuciła krótko Anka. Przytaknęłam.

Przez całą drogę Weronika i Wiktoria słuchały mp3, a Anka szła w milczeniu. W McDonaldzie każda z nas zamówiła hamburgera i colę. Gadałyśmy tak ze trzy godziny. Ile dokładnie nie wiem, tak świetnie się bawiłam. Następnego dnia znowu się spotkałyśmy i następnego, i następnego, a nie minęły dwa tygodnie i byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami.

Myślałam, że to będzie przyjaźń na zawsze, ale jak się okazało myliłam się. Prawda wyszła na jaw w moje trzynaste urodziny. Zwykle dzień urodzin ma być najszczęśliwszym dniem w roku. I tak miało być w moim przypadku. Ale stało się zupełnie odwrotnie.

Dzień moich trzynastych urodzin był dniem, w którym zrujnowało się moje dotychczasowe życie.

Dzień zapowiadał się normalnie. Tort zjedliśmy już rano, bo rodzice wracali późno z pracy. Więc po odśpiewaniu wesołego "Sto lat" i zjedzeniu pysznego tortu ja i mój brat poszliśmy do szkoły. Po lekcjach poszłyśmy z dziewczynami do naszej ulubionej restaurcji świętować moje urodziny. Ania poszła do toalety, a Wiktoria i Weronika zamówić coś "urodzinowego" do jedzenia. Zostałam więc przy stoliku sama. Z nudów zaczęłam czytać SMS-y w komórce Wiktorii. W oczy rzucił mi się niepozorny, odrobine dłuższy od pozostałych sms, który wysłany był do Weroniki. Przeczytałam go ze łzami w oczach. Ale nie były to łzy szczęścia, wręcz przeciwnie. Były to łzy bólu i rozpaczy.

"Ale się nam udało. Haha. Gabrysia serio myśli, że się z nami przyjaźni. Teraz jak zaprzyjaźnisz się z jej bratem Adrianem, on zobaczy jaka jesteś fajna. ;) A jak "przyjaźnisz" się z jego siostrą to będzie to dużo łatwiejsze."

W dalszej części było coś o pracy domowej, ale mnie interesowała pierwsza część SMS-a. Powoli zaczęło do mnie docierać, że nie jesteśmy przyjaciółkami, a ta "przyjaźń" była przyjaźnią nieprawdziwa, udawana. Z tego smutku nie ujrzałam nawet Ani stojącej nade mną.

- Gabrysia, co się stało? Dlaczego płaczesz? - zapytała.

Ale ja nie odpowiedziałam. Wzięłam torebkę i wybiegłam próbując powstrzymać łzy. Wiktoria i Weronika podbiegły do stolika, przy którym siedziałyśmy.

- Co jej się stało? - zapytała Wiktoria Anki. Lecz ta tylko wzruszyła ramionami.

- Ja chyba wiem - powiedziała Weronika i podała Wiktorii telefon, na którym wyświetlona była owa wiadomość.

- Dziewczyny, o co tu chodzi? - zapytała Anka.

Ale ani Wiktoria ani Weronika jej nie odpowiedziały.

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

Kinia332 Ocena : 5

Dodano 2012-05-06 15:22:58

Fajne!!! :D

avatar

Lola14 Ocena : 5

Dodano 2012-05-04 12:26:28

Super!!! :D

avatar

pisarka22 Ocena : 5

Dodano 2012-02-20 15:37:02

No przecież z nudów. Umiesz czytać uważnie Athena?

avatar

Edycia2001 Ocena : 5

Dodano 2012-01-23 14:23:52

Super opowiadanko! Piąteczka;-)

avatar

Athena Ocena : 5

Dodano 2012-01-21 19:42:57

Fajne, ale jestem ciekawa dlaczego ona zaczęła czytać SMS-y z czyjegoś telefonu.

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.