maly olbrzym bukowy las
logo junior

Wrócić do domu cz.3 - dzika9775

Artykuł dodany: 2012-02-01 14:46:26 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Marcos bez słowa przedzierał się przez chaszcze, nie patrząc na Ninde. Nie obchodziło go, czy będzie za nim iść czy też nie.

"Bogowie to ona ma się mnie trzymać, a nie na odwrót" - myślał ze złością.

Był wściekły na siebie, za to, że zaoferował pomoc. Po powrocie, ładnie mu się oberwie od Ozara, nie ma co.

Właśnie zastanawiał się jak będę wyglądać jego plecy, gdy dobiegł go głos łagodny elfki:

- Właściwie to ja cię w ogóle nie znam…

- Aż tak ci z tym źle? - przerwał jej od razu Marcos.

Księżniczka wydęła usta, jednak powstrzymała się od komentarza. Wzięła kilka głębokich wdechów, żeby się uspokoić, po czym powiedziała spokojnie:

- Chciałabym wiedzieć z kim podróżuję…

- Wcześniej ci to nie przeszkadzało - burknął nieprzyjemnie chłopak.

Ninde poczuła jakby jakaś niewidzialna siła boleśnie ścisnęła jej serce. Chciała być dla niego miła, zaprzyjaźnić się z nim. Cała podróż mogła by być przyjemna. Tylko, że on był… taki oschły. Nieprzyjemny, jakby uważał ją za jakiś zbędny bagaż, który trzeba szybko odstawić do domu i zapomnieć. Łzy same spłynęły po jej policzkach.

Otarła je szybkim ruchem ręki. Tak bardzo nie chciała, żeby on widział ją jak płacze. Nie wiedziała, że kątem oka Marcos dostrzegł jej łzy. Przez chwilę chciał się zatrzymać i zapytać o co chodzi, jednak równie szybko z tego zrezygnował.

"Jeszcze by mi tego brakowało, żeby zostać jej opiekunem" - pomyślał wściekły.

Sprawę przedstawił sobie dosyć jasno: jakoś muszę wytrzymać tę podróż, odstawić jej królewską mość do domu, wrócić i zapomnieć o sprawie.

A może jednak… nie, nie ma mowy. Potem będzie trudniej im się rozstać.

- To gdzie w ogóle jest ten… no twój pałac czy… oh, wiesz o co mi chodzi - zdenerwował się chłopak.

- Daleko. Nie… nie wiem nawet czy w tym świecie - wyszeptała cicho, bojąc się wybuchu towarzysza.

W tym momencie Marcos zaklął tak szpetnie, że nie nadawałoby się to do żadnego opowiadania. Ninde wytrzeszczyła ze zdziwieniem oczy. Nie miała pojęcia, że słownik chłopaka jest aż tak rozbudowany. Przynajmniej w tej kwestii.

- Jeśli nie chcesz mi mówić to nie. Ale powiedz chociaż, jak mam się do ciebie zwracać. Wymyśl coś, proszę.

- Najlepiej panie mój, a jak nie możesz to chociaż mistrzu... - warknął ostro chłopak.

- Chodziło mi o imię - syknęła Ninde. - Typu…

- Marcos, po prostu Marcos, a teraz przymknij tę swoją jadaczkę! - krzyknął wkurzony nie na żarty chłopak.

Odwrócił się na pięcie i ruszył w dalszą drogę. W uszach mu dzwoniło, a przed oczami pociemniało. Zacisnął mocno zęby i brnął nadal, nie zważając na nic. Ostre ciernie boleśnie wbijały mu się w dłonie, strużka krwi powoli skapywała na ziemię. Marcos jednak miał to gdzieś. O dziwo, ból przynosił mu jakąś dziwną ulgę, a zapach jego własnej krwi uspokajał jego zmysły.

Szli przez kilka godzin. Dopiero gdy słońce zaczęło chylić się ku zachodowi, chłopak przystanął. Usiadł na nagiej trawie i wyciągnął się wygodnie.

- Odpoczynek? - zapytała nieśmiało Ninde.

W odpowiedzi usłyszała jedynie zgodny pomruk. Elfka stała chwilę w bez ruchu, po czym usiadła koło Marcosa.

- Ty krwawisz - powiedziała, biorąc jego dłoń w swoją.

- To nic takiego… - mruknął zielonooki, zamykając oczy.

- Ale…

- Powiedziałem, że nic takiego. Idź spać, bo wyruszamy z samego rana - przerwał jej ostro.

Ninde trzymała jego rękę przez chwilę, po czym z kieszeni wydobyła bandaż. Dopiero gdy opatrzyła jego rany, zwinęła się spokojnie obok niego.

- Dobranoc - wyszeptała cicho, nim opadła w błogi, kojący sen.

Pierwszy dzień wyprawy i już kłótnia... ;)

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

Dzika9775 Ocena : 5

Dodano 2012-02-01 21:52:44

No trochę tak... wpisz sobie w google: ,,Wrócić do domu cz.1". Powinno wyświetlić ;)

avatar

Athena Ocena : 5

Dodano 2012-02-01 20:36:41

Fajne. Pisz dalej.

avatar

Mizzy02 Ocena : 4

Dodano 2012-02-01 18:29:50

nooo nawet nawet..........................................................................................................................................................................................................................................................

avatar

Nancy05 Ocena : 5

Dodano 2012-02-01 18:25:47

fajne, mi się podoba tylko, że nie widziałam pierwszej części. Dawno ją wysłałaś?

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.