maly olbrzym bukowy las
logo junior

Julia i wyprawa życia, cz.2 - zuzasweet2010

Artykuł dodany: 2012-02-18 07:47:43 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: W skrzynce ukryte były dokumenty. Po przewertowaniu kartek okazało się, że nie były one po polsku, lecz po norwesku. Niestety, żadne z dzieci nie uczyło się tego języka.

Podczas przeglądania papierów nagle na podłogę

spadł list. On również nie był po polsku. Tym razem był to język, którego Julia uczyła się. List napisany był po francusku. Dziewczyna zaczęła czytać:

Wiesz, że nie mogę się nią zaopiekować. Nie chcę jej oddać, ale muszę. Sama sobie nie poradzę. Domyślam się, że byłabyś gotowa mi pomóc, ale wiem, że nie mogłabym cały czas siedzieć Ci na głowie. Dlatego właśnie proszę Cię, abyś sama się nią zaopiekowała. Nadałam jej na imię Julia, po babci, ale jeśli chcesz możesz je zmienić. Ma teraz 6 miesięcy. Jest śliczna. Przypomina różę, więc chciałam dać jej tak na imię, ale wtedy miałybyście takie same imiona. Julia przebywa teraz w Domu Dziecka, we Francji. Przyjedź po nią jak najszybciej. Nie chcę, aby była tam długo.

Pozdrawiam Cię gorąco i przez łzy. Myślę, że będziesz dobrą matką dla Julii.

Lise

 

PS Błagam Cię, nigdy nie mów jej o tym ani nie dopuść, żeby w jakikolwiek sposób dowiedziała się, że jest adoptowana.

 

Julia nie wiedział co powiedzieć ani co myśleć o tym wszystkim. Jej uczucia mieszały się. Nigdy nie pomyślałaby, że może być adoptowana. Artur również nie wiedział co powiedzieć. W głębi czuł, że nie powinien znaleźć tej skrzynki.

- Przepraszam, że znalazłem tę skrzynkę. Teraz wszystko się zmieni. Chyba musisz porozmawiać z mamą. Może ci wszystko wyjaśni. 

- Tak. Chyba masz rację. Muszę porozmawiać z mamą. A jeśli to nie o mnie chodzi, jeśli to jakieś inne dziecko, jakaś inna Julia... Zresztą, przecież sam słyszałeś, była możliwość zmiany imienia - i Julia rozpłakała się.

- Nie płacz, nie płacz. Może masz rację. Choć, szczerze mówiąc, to mało prawdopodobne. Wszystko składa się w logiczną całość. Ty masz na imię Julia. Masz 13 lat, tyle co ta skrzynka. A twoja data urodzenia pojawiała się na tych dokumentach, które pewnie są związane z twoim urodzeniem. Akt urodzenia itp. Mówiłaś też, że mama zabraniała ci tu chodzić. Widzisz wszystko się zgadza.

Niestety to co mówił Artur było rzeczywiście logicznie ułożone. Julia zdawała sobie z tego sprawę.

Całą drogę do domu dziewczyna nic nie mówiła.

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

WIKIRYBKA Ocena : 5

Dodano 2012-02-26 10:26:37

super :) POZDRO

avatar

Athena Ocena : 5

Dodano 2012-02-18 13:41:45

Bradzo fajne.

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.