logo junior

Wakacje jedyne takie - Coldplay3

Artykuł dodany: 2012-02-20 09:34:56 Dział: Wasze teksty

- O tak! Chcę Cię mieć! Tak, do Ciebie mówię! - szeptała Anka.

Nie mówiła do fioletowego lakieru do paznokci przyuważonego na wystawie Inglota czy do różowej torebki. Nieee... Takie rzeczy ją nie interesowały. Ania mogłaby całe życie przechodzić w ogrodniczkach i kaloszach, a paznokcie miała wiecznie poobgryzane - kto by się tam o nie martwił? Rozmawiała z tulipanem rosnącym wśród pokrzyw z tyłu domku dziadków.

Szła boso, choć na początku miała na nogach parę drewnianych chodaków, jednak prawego zgubiła, przeskakując przez płot oddzielający sad od wybiegu dla kur, za to lewy leżał gdzieś w jeżynach, nie dając znaku życia.

- Swoją drogą, skąd się tam wziąłeś...? - tak sobie z nim gawędziła. - O Boże! - krzyknęła znienacka i poleciała na wznak w chwasty.

- Cóż, tego nie przewidziałam! Auuu! - zawyła dziewczyna.

Nagle spomiędzy drzew usłyszała serdeczny śmiech. Somiędzy wiśni wyszedł Jacek.

- Co się tak śmiejesz?! - zapytała ze złością w głosie. - Pomóż mi! - krzyknęła, zmieniając ton na bardziej władczy.

Chłopak jednak nie był w stanie wykrztusić ani słowa. Zataczał się, aż w końcu zebrał się w sobie i wykrzyknął:

- Do twarzy ci w zielsku!!!

Dziewczyna strzepnęła z ramienia kawałek liścia za tyczkę opartą o drzwi w szklarni, przeznaczoną prawdopodobnie na opał.

Jacek również chwycił kij leżący w stercie gałęzi. Zaczęli się nimi okładać - oczywiście tylko dla zabawy - wśród kwiatów babci Meli, gdy niespodziewanie doszła do nich Aneta, chwyciła pierwszą lepszą kłodę i podcięła Jackowi nogi, sprawiając, że chłopak poleciał z typowo babskim piskiem prosto na hortensje. Przyjaciółki przybiły piątkę.

- Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni... - mruknął pod nosem Konrad. Z bojowym okrzykiem wskoczył na obie dziewczyny, przewracając je, i tym samym niemiłosiernie brudząc ich ubrania błotem.

Podniósł kumpla i odtańczyli razem szalony taniec zwycięstwa.

Na obiad zawołał ich dziadek. Aneta straszliwie kochała dziadka. To on pozwolił jej zaprosić przyjaciół na wakacje, na wieś. Czuli się tutaj jak dzieci z Bullerbyn. Miel mnóstwo wolności i świeżego powietrza, i trzeba przyznać, że korzystali z tego pierwszorzędnie. Ogromne gospodarstwo, łąka, strumyk płynący zaraz obok sadu pełnego drzew i kwiatów - wszystko to zachęcało do zabawy od rana do wieczora.

 

Mam nadzieję, że się spodobało. :) Zuzia

Przyślij więcej. Lubię te klimaty. :)

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

Mallory Ocena : 5

Dodano 2012-04-06 10:57:50

Jasne, że piątka.

avatar

Roxanne Ocena : 5

Dodano 2012-03-01 18:20:47

Wieśś, cudownie. Przypomina mi dzieciństwo spędzane z bratem na skakaniu po ciukach i tym podobnych. xD Pisz dalej, oczywiście!

avatar

WIKIRYBKA Ocena : 5

Dodano 2012-02-26 10:18:52

PiĄtEcZkA PoZdRo

avatar

Athena Ocena : 5

Dodano 2012-02-20 16:49:55

Nawet fajne. Miłe klimaty. :)

avatar

gumadożucia Ocena : 5

Dodano 2012-02-20 16:22:26

spk ;) Gumie się podobaa ;D

avatar

mila2702 Ocena : 5

Dodano 2012-02-20 12:14:05

ciekawe:)

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.