maly olbrzym bukowy las
logo junior

Wymarzony pies, cz. 3 - elka22

Artykuł dodany: 2011-01-11 15:01:46 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Była piękna wiosenna niedziela. Za oknem świeciło słońce, a niebo było lekko zachmurzone. Była godzina 14:00. Codziennie o tej porze Karolina wychodziła ze Śnieżką na spacer. I teraz też tak było.

- Śnieżka, idziemy na spacer? - zapytała Karolina.

Śnieżka zaszczekała i drapała drzwi siedząc pod nimi. Karolina z doświadczenia wiedziała, że pies bardzo chce wyjść.

Dziewczynka ubrała się lekko i razem wyszły na dwór. Zawsze chodziły do parku po przeciwległej stronie ulicy. Po pięciu minutach już tam były. O dziwo spotkała tam swoje koleżanki z klasy (ponieważ była niedziela, a

zazwyczaj one wtedy gdzieś wyjeżdżały).

- Cześć! - zawołała Karolina.

- Cześć! - odpowiedziały chórem dziewczyny.

- Co wy tu robicie?

- Ja miałam jechać do babci - powiedziała Patrycja - ale uprosiłam rodziców, żeby dzisiaj zostać w domu, a do babci pojechać w przyszłym tygodniu.

- Ja tak samo - powiedziała Łucja. - Wtedy zadzwoniłam do dziewczyn zapytać się czy mają wolne. Wszystkie miały, więc zaproponowałam zwiedzenie parku doświadczeń. Dzwoniłam też do ciebie, ale ty nie odebrałaś.

- Wiem. Miałam ustawione na „milczy” - odpowiedziała Karolina.

- Chodź z nami! - zaproponowała Dominika. - Będzie fajnie.

- A można tam wprowadzać psy?

- Nie – powiedziała. - Przywiąż ją tu do drzewa i będzie spokój.

- Noooooooooooo - Karolina wyraźnie się ociągała - dobra. Niech wam będzie.

I tak Śnieżka została przywiązana do drzewa, a dziewczynki poszły do parku doświadczeń. Były tam z godzinę. W tym czasie ktoś podszedł do Śnieżki.

- O, kolejny piesek do sprzedaży. I w dodatku rasowy husky - ucieszył się nieznajomy.

Śnieżka skuliła się ze strachu.

Mężczyzna ostrożnie odpiął smycz i wziął suczkę delikatnie na ręce i zabrał ją.

Gdy dziewczyny wróciły od razu zauważyły nieobecność Śnieżki.

- Gdzie jest Śnieżka? - zapytała Karolina.

- My nie wiemy - odpowiedziały koleżanki.

- To gdzie ona jest?! - krzyknęła zrozpaczona dziewczynka.

 

Dziewczynki postanowiły poszukać suczki w okolicy. Szukały pół godziny lecz Śnieżki nie znalazły. Karolina pobiegła do domu powiedzieć o wszystkim mamie.

- Mówię ci, mamo. Po prostu chodziłam z koleżankami, a w tym czasie ktoś ją zabrał. Została tylko smycz – po wypowiedzeniu tego zdania Karolina rozpłakała się na dobre.

- Nie martw się, córeczko. Znajdziemy ją, ale na razie idź do swojego pokoju i odpocznij.

 

Czy Śnieżka się znajdzie? Jak zareaguje Karolina? Tego dowiecie się w następnym rozdziale.

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

Mallory Ocena : 5

Dodano 2012-04-06 18:11:15

Superowe...

avatar

Lulka002 Ocena : 5

Dodano 2011-11-22 20:30:56

Fajne. Ja też mam na imię Łucja:))

avatar

Victoria20 Ocena : 5

Dodano 2011-02-05 15:51:35

Świetny tekst!:)

avatar

anetasliwapce Ocena : 5

Dodano 2011-01-25 15:48:06

Elka22 świetne teksty pisz dalej

avatar

KlAuDiAA Ocena : brak

Dodano 2011-01-13 19:24:38

Ekstra!!!!!!! Tylko trochę za dramatyczne carter ma racje:P Pisz szybko!!! Następną!!

avatar

Patrycja123 Ocena : 5

Dodano 2011-01-11 20:43:47

Piękna i ciekawa historia! Mam nadzieję, że Śnieżka się odnajdzie.

avatar

Carter Ocena : 5

Dodano 2011-01-11 19:09:44

Musisz pisać takie dramatyczne !!!?? :P Pisz następną.

avatar

magdusia1999 Ocena : 5

Dodano 2011-01-11 16:34:58

Fajne pisz jak najszybciej kolejną część!

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.