Artykuł dodany: 2011-03-10 13:58:04 Dział: Wasze teksty
WASZE TEKSTY: Historia o ciężkim, lecz wesołym i pełnym przygód życiu psa. Oparta na faktach.
Cześć, jestem Rino. Właśnie się obudziłem i zacząłem szczekać. Pan wypuścił mnie na dwór. Obleciałem wszystkie kąty, pogoniłem kota i poszedłem do ulubionego drzewka, choć niektórzy mówią o nim świątynia dumania (załatwić swoje potrzeby). O, właśnie woła mnie moja pani...
- Rinuś, chodź, dostaniesz jeść.
No nareszcie.
Ale najpierw - siad, waruj, siad, waruj.
Posłusznie wykonuję komendy, lecz za czwartym poleceniem: siad - nie wytrzymałem i szczeknąłem. No bo ile można czekać?
Wreszcie pani dała mi jedzenie.
Mniam, mniam. Na drugie śniadanie upolowałem muchę i wygryzłem trochę trawy. Z prawie pełnym brzuszkiem (choć pani mówi, że zawsze jestem głodny) ruszyłem do kuchni, gdzie pan robił śniadanko.
No, domownicy idą jeść, więc ja kładę się pod stołem, a nuż coś skapnie.
Kochana pani, dała mi kawałek szynki.
Po śniadaniu państwo wyjechali na jezioro Głębokie, a ja zabrałem się za sprzątanie korytarza. Przewróciłem miskę z wodą, rozrzuciłem buty rozgryzłem kopertę i naszczekałem na pluszaka. Zadowolony położyłem
się spać (nos włożyłem w buta pana). Od razu zasnąłem (zapach tych butów działa usypiająco).
Obudził mnie dźwięk kluczy. Do pokoju weszli państwo. Szybko podkuliłem ogon i polizałem ich ręce (zdałem sobie sprawę, że nie powinienem gryźć koperty, bo zostają na pysku białe skrawki papieru). Cudem udało mi się uniknąć lania.
Za to następnego dnia...
I jak wam się podoba? Następna część już wkrótce.
Paulas
Tagi:
skomentuj
Nie no jak to przeczytałam to było boooooskie i cool . Świetnie piszesz dziewczyno. Myślałaś o wydaniu książki ? Jeśli nie to pomyśl! ;/
fajne!!!!!!
tytuł miał być oczami psa
dzięki
moje niektóre też się nie ukazują więc się nie martw!
hej.nawet nie wiecie jak się ciesze czytając te przemiłe komentarze. pare dni temu wysłałam do redakcji kolejną część, ale nie wiem czemu się jeszcze nie ukazała
super czekam na następną część!! ;)
do alicen: oczywiście,że nie umie gadać, ale to mój pies często wydaje mi się, że rozumiem co myśli
Fajne=) i ciekawe=D
Fajne, ale ten pies- bo historia oparta na faktach- umie gadaC?=)
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.