logo junior

Świąteczna opowieść - Agulla11

Artykuł dodany: 2011-03-14 13:56:46 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Święta już minęły, lecz moje opowiadanie będzie właśnie o świętach.

Jest to hołd dla tych, którzy w święta nie dostali nic...

 

Był zimny wieczór. Za oknem padał śnieg i przykrywał chodniki i dachy domów białą pierzynką. Ludzie krzątali się po sklepach, by zrobić ostatnie zakupy. Dzisiaj Gwiazdka. Świąteczne szaleństwo ogarnęło wszystkich, oprócz mnie. Ja nie dostanę nic. Nigdy nie dostałam prezentu gwiazdkowego. Moi rodzice zginęli pod kołami ciężarówki. Tylko ja się uratowałam.

Stanęłam przed górą lalek. Jak marzyłam, by dostać jedną z nich. Lecz po chwili, jak co dzień, zostałam brutalnie wyrzucona przez właściciela sklepu. Zimno od razu dało mi się we znaki. Moje bose stopy były już czerwone od mrozu. Usiadłam obok śmietnika, który od czasu śmierci rodziców był moim miejscem zamieszkania. Zerknęłam przez okno, które znajdowało się nade mną.

Cała rodzina siedziała przy stole zajadając się potrawami wigilijnymi. Pod wielką choinką stało mnóstwo prezentów. Ach! jakbym chciała, by jeden był mój. Choćby ten najmniejszy. Choćby skarpetki. Do moich nozdrzy dotarł zapach ryby, barszczu i innych smakołyków. Przypomniało mi to, że od paru dni nie miałam w ustach nic prócz śniegu. Na dziedzińcu nie było już nikogo. Odjeżdżał właśnie ostatni autobus.

Zostałam sama. Mróz robił się nie do wytrzymania. Wiedziałam, że jeśli tu zostanę, to nie dożyję jutra. Musiałam udać się do lasu za miastem i poszukać jakiejś jaskini. Z trudem wstałam i ruszyłam drogą wiodącą do jedynego miejsca, w którym mogłam się schronić. Zawsze, gdy szłam tą drogą płakałam. Bo to właśnie na tej drodze, na moich oczach, ciężarówka przejechała moich rodziców. Przystanęłam przy dwóch krzyżach upamiętniających tę tragedię. Stał zapalony znicz.

Uśmiechnęłam się. Jednak wciąż żyją dobrzy ludzie. Ostatni raz spojrzałam na miasto. Wszędzie paliły się światła. Wszyscy siedzieli przy wieczerzy. Z bolącym sercem obróciłam się i weszłam w ciemny las.

Wiedziałam, że będę się bała, lecz nie wiedziałam, że aż tak.

Wszędzie mijałam wielkie drzewa, które pod osłoną nocy były jeszcze straszniejsze niż za dnia. Czułam się jak Śnieżka, gdy uciekała przed złą macochą. Bez przerwy się oglądałam, czy nie idą za mną wilki czy inne straszne stwory.

Nagle coś przykuło moją uwagę. Na samym środku małej polanki, na którą dotarłam, stał bałwan. Ale jaki bałwan! Był tak dokładnie wyrzeźbiony, ze wszystkimi szczegółami, że myślałam, że jest prawdziwy. Usłyszałam szelest. Serce skoczyło mi do gardła. Byłam pewna, że to wilk czy coś gorszego. Obróciłam się powoli, gotowa na śmierć, gdy nagle zauważyłam, że stoi za mną... krasnal. Zrobiłam wielkie oczy. Krasnal? Prawdziwy krasnal? Jeszcze większe było moje zdziwienie, gdy ten mały stwór przemówił do minie.

- Nie musisz się na mnie tak patrzeć. Czekałem na ciebie - powiedział.

Czekał na mnie? Ale jak? Dlaczego?

Stwór wziął mnie za rękę i wciągnął do jakiejś groty. Szliśmy długimi korytarzami, aż nagle...

- Mama! Tata! - krzyknęłam na widok moich rodziców. Rzuciłam im się na szyję.

- Dlaczego mi nie powiedzieliście, że żyjecie? - zapytałam, lecz nagle do mnie dotarło. To nie oni żyją. To ja zamarzłam...

To były moje najpiękniejsze święta. Dostałam prawdziwe kapcie i skarpetki, lalkę i sukienkę. A na ziemi wielu ludzi słysząc o znalezionym ciele młodej dziewczynki, miało wyrzuty sumienia za to, że w czasie tej świątecznej gorączki zapomnieli o tych, którzy mieli najmniej...

 

--

 

Agulla11

 

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

zuzia54321 Ocena : 5

Dodano 2011-03-29 10:32:52

To była przepiękna opowieść:)

avatar

anetasliwapce Ocena : 5

Dodano 2011-03-25 19:01:22

I pouczające!

avatar

noelka Ocena : 5

Dodano 2011-03-14 20:44:29

Wow! Trochę za późno na Boże Narodzenie, ale i tak to opowiadanie jest bardzo fajne!

avatar

milka123 Ocena : 5

Dodano 2011-03-14 18:16:52

Super! Nawet skojarzyło mi się z dziewczynką z zapałkami! P.S. Pisz więcej tekstów na VJ

avatar

anetasliwapce Ocena : 5

Dodano 2011-03-14 14:51:02

Piękna i fajna opowieść!

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.