Artykuł dodany: 2011-04-11 14:08:27 Dział: Wasze teksty
WASZE TEKSTY: Nina uszczęśliwiona biegała po całym statku. Była WOLNA! Jednak nie zapomniała o misji, która ją czekała…
Jeszcze w kajucie agenckiej rodziny tata WEX dał jej chyba z milion rad dotyczących ich misji. Wśród nich były między innymi takie porady:
- Pamiętaj, ta misja jest top top top secret, nikt nie może się o niej się dowiedzieć!
- Nie możesz się wycofać z danej nam obietnicy!
- Marceli Tufonetta nie może wiedzieć, że z nami współpracujesz!
- Musisz być bardziej chytra, zwinna i sprytna niż wszystkie lisy świata razem wzięte!
I wiele innych. Nina od samego ich słuchania prawie zasypiała.
- Można by je spisać w pięciu grubych tomiskach – mruczała cicho. Kiedy wchodziła do kajuty bardzo zdziwiła ją reakcja rodziców. Zamiast płakać, rzucić się jej na szyję czy powiedzieć coś w stylu: „Kochanie, myśleliśmy że już nigdy cię nie zobaczymy!”, oni jak gdyby nigdy nic powiedzieli:
- Czy ta pannica jest aż tak dorosła, żeby na kilka godzin sama włóczyć się po okręcie nie mówiąc rodzicom gdzie jest?!
A potem dali jej mopa i zakazali gdziekolwiek wychodzić, póki nie sprzątnie całej kajuty.
- Dorośli! – mruczała Nina. Kajuta nie była zbyt duża, więc w ciągu dwudziestu minut było już po sprawie. Kiedy skończyła, poszła pospacerować po korytarzu. Z krótkofalówki, którą dostała od We, usłyszała głos: Chytra Lisica, Chytra Lisica, odbierz! Tu Wolny Ptak! Chytra Lisica to oczywiście Nina, a Wolny Ptak to Weronika. Dziewczynka wzięła do ręki słuchawkę: Wolny Ptak, tu Chytra Lisica, co tam? Odbiór.
- Musisz szybko wejść na górny pokład. Bez odbioru.
Nina popędziła od razu na górę. Tam zauważyła We, która z palcem na ustach kiwała na nią ręką. Nina podeszła do niej.
- Co tam? – szepnęła, a widząc zaniepokojoną minę koleżanki dodała – misję mieliśmy rozpocząć za trzy dni…
- Zmiana planów – westchnęła niezadowolona We. – Marceli za dwa dni przesiada się do motorówki i płynie do USA. Mamy w najlepszym wypadku tylko jeden niecały dzień, całą noc i kilka godzin nad ranem. Musimy zacząć od zaraz. Tata dał mi kartkę, na której zapisał nasz plan. We sięgnęła do mikroskopijnej torebeczki, którą miała na ramieniu i pokazała koleżance… zbiór gwiazdek, figur geometrycznych i czegoś, co przypominało zniekształcone cyfry.
- To kod, który wymyśliliśmy z tatą na wypadek, gdyby nieprzyjaciel przechwycił tajne dane – wyjaśniła, a widząc wątpliwości koleżanki szybko wypaliła: - Jest bardzo trudny do złamania.
Zaczęła czytać:
- Nina idzie pod kajutę numer 45 (na trzecim piętrze).
- Czeka na Marceliego.
- Przechwytuje klucz
- Informuje We, żeby przyszła.
- WEX idzie po mnie.
- Hę? - mruknęła We. – O co chodzi?
- Coś się stało? – zapytała Nina.
Weronika X z niewyraźną miną pokazała jej kartkę, a konkretniej pewien ciąg kodu, który wyglądał mniej więcej tak:
W ¿adnym wypadku nie rozpoczynajcie misji bez konsultacji ze mn¹, bo bêdzie wam
groziæ OGROMNE niebezpieczeñstwo!!!!
- Nie mam pojęcia co to znaczy – powiedziała z niewyraźną miną.
- Może zapytamy się twojego taty? – zaproponowała Nina. WEX pokręciła przecząco głową.
- Nie, poradzimy sobie same. Możemy rozpoczynać akcję!
- Skoro tak mówisz… - powiedziała Nina. Nie była jednak przekonana.
Czy niezrozumiała część informacji była ważna?
Czy WEX i Nina zdołają same poradzić sobie z tą ważną misją?
I czy obawy Niny się potwierdzą?
Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w ósmej części historii Niny.
Tagi:
skomentuj
PODOBA MI SIĘ!!!
Świetna opowieść i z niecierpliwością czekam na kolejną część!
Uwaga Uwaga!! Informuję czytelników, że ta "niezrozumiała" część kodu miała mieć inny wygląd i być może inne znaczenie. Tu zamieszczam ten kod: ?@$$$ _---- =-9856584876t7y8876166!~~~~!#$%^
Jest świetna! Chodzi o opowieść. Napisz kolejną część przygód Niny (czyli ,,Przygody na morzu'')!
Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.
Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.
© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.