logo junior

Lekcja historii - janek125

Artykuł dodany: 2011-05-09 13:57:35 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: To wszystko wydarzyło się w pewien wtorek. Siedziałem w szkolnej ławce i słuchałem opowiadań o rycerzach, które snuła moja nauczycielka historii. Na początku lekcji słuchałem uważnie, ale nagle poczułem jakby moje oczy zaczęły w wolnym tempie zamykać się...

Po minucie zasnąłem. Obudziłem się rześki i wypoczęty. Kiedy już otworzyłem oczy i przeciągnąłem się, zobaczyłem że jestem w starym namiocie, takim, jakie były kiedyś na wojnach rycerskich.

To było coś dziwnego. Jeszcze przed minutą byłem w szkole, a teraz w poszarpanym, małym namiocie. Wiedziałem, że nie mógł być to sen, ponieważ był zbyt realistyczny. Po chwili uspokoiłem się i rozejrzałem, była tam wielka księga. Usłyszałem i zobaczyłem cienie na namiocie. Domyśliłem się, że kilka osób prowadziło dość skomplikowaną rozmowę. Tak ona przebiegała:

- To kto pójdzie pierwszy?

- Może ty Chelbert.

- Wolne żarty, lepiej niech to zrobi Makartur.

- A dlaczego ja, a nie ty?

Więcej już nie słyszałem i do namiotu wszedł wysoki szczupły mężczyzna ubrany w rycerską zbroję. Przedstawił się jako Nikabrik i prosił, bym poszedł razem z nim do zamku w Lapolinii. Zgodziłem się i wyszliśmy z namiotu. Tam czekało na nas pięciu ubranych po rycersku mężczyzn z osiodłanymi końmi. Każdy dosiadł konia i pojechaliśmy przez gęste lasy. Ja oczywiście jechałem na koniu Nikabrika razem z nim.

W czasie drogi rycerze przedstawili się. Byli to Nikabrik, Chelbert, Makartur, Saroz, Kantor i Saber. Saber i Saroz to bracia i to w dodatku bliźnięta. W czasie podróży wyjaśnili mi także, dlaczego tu jestem.

Oto ich opowieść.

 

Wszyscy mieszkają w małej krainie o nazwie Lapolinia. Jest spokojna i cicha, ma dobrego Króla, który mieszka w zamku. Lecz złe wojska z drugiej strony jeziora mają smoka, który niszczy co dzień ich zamek. Pewnego razu pod osłoną nocy smok zabrał Króla i uwięził go w lochach swojego zamczyska. Smocze wojsko (bo tak nazywano wrogie wojska) wezwały nas na bitwę. Jeśli wygramy wypuszczą Króla.

Wojska Nikabrika, Chelberta, Makartura, Saroza, Kantora i Sabera nie mają żadnych szans wygrania ze smokiem. Mieszkańcy Lapolinii wpadli więc na pomysł, by zajrzeć do księgi czarodziejów. Jest w niej napisane, że trzeba wezwać potężnego czarodzieja, który wszystkich uratuje...

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

Gebcia Ocena : 5

Dodano 2011-07-21 11:56:40

Świetne,boskie!

avatar

kasiiia Ocena : brak

Dodano 2011-07-05 08:53:42

ś w i e t n e!

avatar

Luna08 Ocena : 5

Dodano 2011-05-28 11:09:34

super :) :-)

avatar

piotrVI Ocena : 5

Dodano 2011-05-12 15:14:37

Twoje opowiadanie jest idealnym materiałem na książkę.

avatar

magdusia1999 Ocena : 5

Dodano 2011-05-10 18:41:39

zgadzam się z anetasliwapce :), opowiadanie jest bardzo fajne

avatar

anetasliwapce Ocena : 5

Dodano 2011-05-09 18:23:09

Wiesz co? Tekst! super!:) Oj, widzę noelka że już przyszłaś na tą stronę, dawno nie widywałam twoich komentarzy:)

avatar

noelka Ocena : brak

Dodano 2011-05-09 18:08:18

Pewnie się później okaże, że to Ty jesteś tym czarodziejem, co? Nawet fajne, nie jest złe.

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.