logo junior

Oczami psa cz.5, Paulina

Artykuł dodany: 2011-06-05 10:41:50 Dział: Wasze teksty

WASZE TEKSTY: Ponieważ na dworze było już ciepło, pani, wychodząc do pracy przypięła mnie na podwórku. Miałem miskę z wodą, kość, patyk, miękką trawę i długą linkę. Leżałem sobie spokojnie, gdy zobaczyłem kota.

Uśmiechał się do mnie ironicznie.

Byłem na niego wściekły, więc z całej siły zacząłem szarpać linkę. Na szczęście (?) była już stara i po chwili przerwała się. Byłem wolny!

Próbowałem złapać kota i gdy prawie ugryzłem go w ogon, wskoczył na płot i uciekł.

No trudno - pomyślałem.

W tej chwili na trawie mignęło coś czarnego. To był kret. Poczułem, że muszę dorwać intruza. Przecież pani kazała mi pilnować domu, po za tym od dawna narzekała na kreta niszczącego nasz ogródek.

Niestety, gdy przekopałem całą grządkę z kwiatami (później okazało się, że to były ulubione roślinki pani), kret nagle zniknął. Ale pech.

Pomyślałem, że skoro jestem na wolności, wypadałoby zobaczyć, co się dzieje w okolicy. Zacząłem kopać pod ogrodzeniem. Szybko przebierałem łapkami w ziemi. Po chwili dziura była gotowa.

Najpierw poszedłem zobaczyć, jak idzie budowa (koło mojego domu budują osiedle). No co jest?! Robotnicy znowu zamiast pracować siedzieli i gadali. Postanowiłem pójść do znajomej suczki zza płotu. Ale szczęście! Opalała się przy bramie. Zaszczekałem do niej:

- Piękna pani, czy zechcesz pójść ze mną na kości?

- Przykro mi, wczoraj zaręczyłam się z Rondim - odpowiedziała.

Ach, Rondi, okropny i przystojny rottweiler.

- Rzuć go. Wyjdź za mnie. Będę łapał dla ciebie muchy i lizał twoje uszka. Będę robił ci masaże i szukał dla ciebie kości. Zrobię wszystko dla ciebie. Proszę, bądź moja.

- Mam tylko jedną prośbę. Idź stąd! Nie chcę cię znać!

No trudno. Odszedłem ze złamanym sercem. Postanowiłem poszukać mojej pańci, ponieważ zapomniałem, jak wrócić do domu. Zacząłem węszyć...

 

Co będzie dalej? Dowiecie się już wkrótce. Pozdrawiam wszystkich czytelników.

PS. Bardzo proszę o komentarze i pomysły.

 

Podobają mi się Twoje historię. Dowcipne, lekkie. b

Tagi:

Komentarze

skomentuj
Aby móc komentować, proszę się zalogować
avatar

paulasz Ocena : 5

Dodano 2011-07-17 11:51:59

dzięki. świetny pomysł. na pewno go wykorzystam

avatar

magdusia1999 Ocena : 5

Dodano 2011-06-06 19:59:57

Bardzo fajne. Możesz napisać, że pies podczas węszenia został porwany przez gang przemytników psów i chcą go sprzedać do jakiegoś okrutnego pana itd.

partnerzy

  

rss

Wydawnictwo nie ponosi odpowiedzialności za treści komentarzy pozostawionych na stronie.

Teksty ukazujące się na stronie nie mogą być kopiowane bez zgody wydawcy.


© Agencja Wydawnicza AGA-PRESS
projekt i wykonanie: Logonet Sp. z o.o.